W rozmowie z agencją Associate Press dowódca poinformował, że irackie oddziały w sobotę rano wkroczyły do dwóch dzielnic na wschodzie miasta. Dzień wcześniej siły IS zostały wyparte z innego obszaru Mosulu.

 

Al-Aridi podkreśla, że mimo tego wojsko trafia na zacięty opór ze strony dżiahdystów. Żołnierze atakowani są przez snajperów, granatnikami przeciwpancernymi oraz ostrzeliwani pociskami moździerzowymi. W mieście wzniecane są pożary, aby utrudnić siłom powietrznym precyzyjne naloty na pozycje IS.

 

100 tysięcy kontra 5-6 tysięcy

 

Ofensywa mająca na celu odbicie z rąk IS Mosulu rozpoczęła się 17 października. Jest to największa operacja zbrojna w Iraku od czasu opuszczenia w 2011 roku kraju przez wojska amerykańskie.

 

Szacuje się, że miasta broni 5-6 tys. dżihadystów. Naprzeciw nim stanęły siły koalicji liczące 100 tys. żołnierzy. Mimo to IS nadal jest zdolne do przeprowadzania zamachów na terytorium kraju, a nawet w pobliżu jego stolicy.

 

Premier Iraku Hajder al-Abadi wielokrotnie deklarował, że zamierza doprowadzić do wyparcia IS z kraju jeszcze w tym roku.

 

PAP