W czwartek kontrowersyjny projekt został zaakceptowany w zdominowanym przez AKP parlamencie. Ponownie wróci pod obrady we wtorek.

 

Turecki rząd tłumaczy, iż chodziłoby tylko o wyroki sprzed 16 listopada. Sprawca musiałby poślubić ofiarę, a do seksu miałoby dojść "bez przemocy, groźby lub podstępu". Kto spełni te warunki, będzie mógł ubiegać się o bezterminowe odroczenie wyroku. Ofiara musi się jednak zgodzić na ślub z oskarżonym.

 

Ślub z nieletnim

 

Krytycy nowych przepisów alarmują, że w ten sposób Turcja zalegalizuje gwałt i śluby z dziećmi. Zwracają też uwagę, że w ostatnich latach liczba aktów przemocy wobec kobiet Turcji zwiększyła się - aż 40 proc. Turczynek miało doświadczyć przemocy fizycznej lub seksualnej.

 

Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana krytykują też internauci i oskarżają rządzącą partię forsowanie "amnestii dla gwałcicieli" i akceptację małżeństw z nieletnimi. W ostatnich latach notuje się bowiem coraz więcej przestępstw seksualnych z udziałem nieletnich.

 

Małżeństwo przed ukończeniem 18. roku życia jest wprawdzie w Turcji nielegalne, lecz na wiejskich terenach zamieszkanych przez sunnitów jest to dość powszechne zjawisko. Zdaniem premiera jedynym wykroczeniem takich par jest nieznajomość prawa, działają bowiem zgodnie z religijnym zwyczajem.

 

 

"Gwałtu nie można usprawiedliwiać"

 

Na Twitterze na popularności zyskuje hashtag #TecavuzMesrulastirilamaz, czyli "gwałtu nie można usprawiedliwiać”.

 

– Nie można zgodnie z prawem zabiegać o przyzwolenie na seks dziecka – twierdzi Ozgur Ozel, członek opozycyjnej Republikańskiej Partii Ludowej (CHP)

 

W lipcu turecki Trybunał Konstytucyjny opowiedział się za zniesieniem zapisu w kodeksie karnym, który wszelkie akty seksualne podjęte wobec osób poniżej 15. roku życia uznaje za molestowanie seksualne. Wcześniej orzekł tak lokalny sąd.

 

polsatnews.pl