- Tamta historia bardzo poważnie wpłynęła na moje życie - przyznał Przemysław Wipler zapytany przez Agnieszkę Gozdyrę o najdłużej ciągnącego się kaca. - Będę się z tym borykał do końca życia - dodał zapewniając, że "relacje medialne radykalnie różniały się od tego, co naprawdę wtedy się wydarzyło".


W 2013 opinia publiczna dowiedziała się o wybryku posła Wiplera, gdy ten został zatrzymany przez policję przed warszawskim klubem Enklawa. Pijany poseł wdał się w bójkę z policjantami. Prokurator zarzucił Wiplerowi "zmuszanie przemocą funkcjonariuszy policji do zaniechania prawnej czynności służbowej przy naruszeniu ich nietykalności cielesnej", a także ich znieważenie.


W czerwcu tego roku były poseł został w pierwszej instancji nieprawomocnie uznany za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i skazany na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na karę grzywny. Wyrok ten uprawomocnił się.

 

Polsat News