Armia iracka kilka dni temu poinformowała, że jej siły wyparły dżihadystów z Państwa Islamskiego ze stanowiska archeologicznego, gdzie znajdowały się pozostałości po starożytnym asyryjskim mieście Nimrud.

 

Nimrud znajduje się w miejscu jednej ze stolic imperium asyryjskiego. Starożytne miasto powstało w XIII wieku p.n.e. na wschodnim brzegu rzeki Tygrys.

 

W kwietniu 2015 roku IS opublikowało nagranie wideo, na którym pokazano, jak dżihadyści niszczą bezcenne archeologiczne stanowisko przy pomocy młotów pneumatycznych, spychacza i materiałów wybuchowych. Zniszczenie Nimrudu UNESCO nazwało zbrodnią wojenną.

 

Właśnie ze skutkami działań Państwa Islamskiego na terenie Nimrud postanowił walczyć Nenous Thabit. Asyryjski nastolatek uznał, że zniszczenia artefaktów dotknęły go osobiście, gdyż traktował je jako "dzieła jego przodków".

 

I postanowił odtworzyć 18 zdewastowanych posągów, w tym skomplikowaną rzeźbę lamassu, czyli posąg wyobrażający skrzydlatego byka o ludzkiej, brodatej twarzy.

 

  

Rzeźbiarskiego fachu nastolatek nauczył się od ojca, z którym zresztą pracował nad odtworzeniem wytworów starożytnej kultury. Nowe dzieła powstają w mieście Irbil, do którego rodzina chłopaka uciekła po zajęciu Mosulu przez dżihadystów.

 

Nenous przyznał, że zdaje sobie sprawę z tego, iż w Iraku artyści bywają zabijani, ale - jak mówi - jego zadaniem jest pielęgnowanie dziedzictwa narodowego i pokazywanie światu jego "dumnego kraju".

 

CNN