Grupę rozbili policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Łodzi. Do zatrzymania podejrzanych doszło w Łodzi i Aleksandrowie Łódzkim.

 

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, grupa działała od stycznia 2015 roku do stycznia 2016 roku. W tym czasie jej członkowie telefonowali do wytypowanych osób (przeważnie starszych), mówiąc, że są policjantami i potrzebują pomocy w ujęciu przestępców, którzy mieli wyłudzać pieniądze.

 

"Tu aspirant Krzysztof Kowalski z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, prowadzimy skomplikowane śledztwo w sprawie grupy przestępczej, która zajmuje się sprzeniewierzaniem pieniędzy klientów banków. W sprawę zamieszani są również pracownicy placówek finansowych. Dla bezpieczeństwa pani oszczędności prosimy o wycofanie wszystkich pieniędzy z konta i przekazanie ich funkcjonariuszom. Proszę nie rozmawiać z pracownikami banku tylko postępować zgodnie z instrukcją" - tak brzmiała jedna z rozmów telefonicznych, od której zaczynało się wyłudzanie.

 

Analizą poszczególnych przypadków od pewnego czasu zajmowali się śledczy. Z ich ustaleń wynikało, że sprawcy działali w różnych konfiguracjach osobowych i wyłudzali jednorazowo od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

 

Wyłudzili obraz Kossaka

 

Jeśli rozmówca upierał się, że nie posiada gotówki, wówczas oszuści prosili o wartościowe przedmioty, w tym również działa sztuki. W skrajnych przypadkach nakłaniali pokrzywdzonych do zaciągania pożyczek lub kredytów w bankach. W taki sposób jedna z pokrzywdzonych przekazała obraz Kossaka o wartości 80 tys. zł i 40 tys. zł w gotówce.


Grupę nadzorował najstarszy z zatrzymanych mężczyzn, a rola pozostałych sprowadzała się do odbierania od pokrzywdzonych pieniędzy i innych wyłudzanych przedmiotów.

 

Uzyskane w ten sposób pieniądze i kosztowności były dzielone pomiędzy członków grupy lub wywożone za granicę. Szacuje się, że podejrzani mogli wyłudzić kosztowności i pieniądze warte w sumie nawet 1,2 mln złotych.

 

Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia. Śledczy informują, że postępowanie ma charakter rozwojowy.

 

PAP, polsatnews.pl