"Chorzy ponoszą ogromne koszty, a bogacą się przemytnicy i dilerzy". Kalita o marihuanie w Polsce

Technologie
"Chorzy ponoszą ogromne koszty, a bogacą się przemytnicy i dilerzy". Kalita o marihuanie w Polsce
Polsat News

- Minister i część polityków nie znają życia, są odrealnieni. Dzisiaj jest tak, że jak ktoś chce kupić marihuanę, to niech pójdzie pod gimnazjum - powiedział Tomasz Kalita, były rzecznik SLD. Czwartkowy gość Polsat News przekonywał, że dopuszczenie do sprzedaży medycznej marihuany nie zwiększy liczby osób uzależnionych, bo problem powszechnej dostępności nielegalnej substancji już istnieje.

Kalita ma złośliwy nowotwór mózgu, o czym dowiedział się pod koniec maja. Do czasu operacji guz powiększył się dwukrotnie i rozlał. Okazało się, że to glejak.

 

Polityk przeszedł ryzykowną operację. Powiodła się - glejaka wycięto w stu procentach (co nie zawsze się udaje). Kalita poddawany jest obecnie chemioterapii, rehabilitacji, powoli wraca do zdrowia.

 

"Pomoże lecznicza marihuana"

 

Odkąd okazało się, że pomóc może olej konopny, który w Polsce jest nielegalny, polityk zaangażował się w walkę o zmianę prawa. Został medialną twarzą kampanii na rzecz legalizacji medycznej marihuany, bo, jak sam mówi, "nie możemy zamykać oczu na wielki problem".

 

- Gdy zapytałem w Warszawie, jak to jest z medyczną marihuaną, to jest to przemyt i dilerka po prostu - tłumaczył Kalita. - I to są olbrzymie koszty leczenia dla pacjentów. A co do tego, że pomaga marihuana lecznicza, to ja nie mam wątpliwości, chociaż badania jeszcze tego nie potwierdziły, bo są w trakcie - dodał.

 

 

Choroba i zaangażowanie Kality przyczyniły się do ponownego nasilenia dyskusji ws. zmiany ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii; Obecne przepisy niemal całkowicie uniemożliwiają korzystanie z konopi w celach leczniczych.

 

Z byłym rzecznikiem SLD spotkał się pod koniec października prezydent Andrzej Duda.

 

 

- Prezydent jest przekonany, że należy zrobić wszystko, jeżeli jest to możliwe, aby osobom chorującym na najcięższe choroby pomóc. Z drugiej strony zwraca uwagę, że temat jest bardzo wrażliwy. Sami naukowcy nie są zgodni co do stopnia skuteczności tego typu środków, więc należy podejść do tego tematu bardzo ostrożnie, delikatnie, a wszelkie zmiany w prawie muszą zostać poprzedzone bardzo głębokim namysłem i debatą - podkreślił wówczas Marek Magierowski szef biura prasowego Kancelarii Prezydenta.

 

Projekt Liroya-Marca

 

W Sejmie pracuje podkomisja powołana do rozpatrzenia poselskiego projektu autorstwa Piotra Liroya-Marca z Kukiz'15.

 

- Preparaty z konopi indyjskich miałyby być przygotowywane przez polskich farmaceutów na zlecenie lekarza - wyjaśnił Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia. - Następnym etapem będzie doprowadzenie do sytuacji, że powstaną ściśle kontrolowane uprawy konopi indyjskich, które będą standaryzowane i sprawdzane przez Narodowy Instytut Leków - dodał.

 

Politycy podkreślają, że do projektu posła Liroya-Marca wprowadzono wiele poprawek. Wiele kwestii jest też niejasnych i budzi wątpliwości, m.in. to, którzy lekarze będą mogli wypisywać takie recepty czy gdzie powinny być hodowane konopie na leczniczną marihuanę.

 

Kalita zaapelował ostatnio, by posłowie uchwalili ustawę o medycznej marihuanie do końca listopada. Jeśli tego nie zrobią, będzie przekonywał ludzi do zbierania podpisów pod projektem obywatelskim w tej sprawie.

 

W środę ministerstwo zdrowia zapowiedziało, że chce rozwiązać problem dostępu do preparatów z konopi i dopuścić do tworzenia preparatów farmaceutycznych z produktów, które będą sprowadzane z zagranicy. Lekarze mogli zalecać sporządzenie produktu recepturowego w aptece.

 

Polsat News

pam/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze