Kalita ma złośliwy nowotwór mózgu, o czym dowiedział się pod koniec maja. Do czasu operacji guz powiększył się dwukrotnie i rozlał. Okazało się, że to glejak.

 

Polityk przeszedł ryzykowną operację. Powiodła się - glejaka wycięto w stu procentach (co nie zawsze się udaje). Kalita poddawany jest obecnie chemioterapii, rehabilitacji, powoli wraca do zdrowia.

 

"Pomoże lecznicza marihuana"

 

Odkąd okazało się, że pomóc może olej konopny, który w Polsce jest nielegalny, polityk zaangażował się w walkę o zmianę prawa. Został medialną twarzą kampanii na rzecz legalizacji medycznej marihuany, bo, jak sam mówi, "nie możemy zamykać oczu na wielki problem".

 

- Gdy zapytałem w Warszawie, jak to jest z medyczną marihuaną, to jest to przemyt i dilerka po prostu - tłumaczył Kalita. - I to są olbrzymie koszty leczenia dla pacjentów. A co do tego, że pomaga marihuana lecznicza, to ja nie mam wątpliwości, chociaż badania jeszcze tego nie potwierdziły, bo są w trakcie - dodał.

 

 

Choroba i zaangażowanie Kality przyczyniły się do ponownego nasilenia dyskusji ws. zmiany ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii; Obecne przepisy niemal całkowicie uniemożliwiają korzystanie z konopi w celach leczniczych.

 

Z byłym rzecznikiem SLD spotkał się pod koniec października prezydent Andrzej Duda.

 

 

- Prezydent jest przekonany, że należy zrobić wszystko, jeżeli jest to możliwe, aby osobom chorującym na najcięższe choroby pomóc. Z drugiej strony zwraca uwagę, że temat jest bardzo wrażliwy. Sami naukowcy nie są zgodni co do stopnia skuteczności tego typu środków, więc należy podejść do tego tematu bardzo ostrożnie, delikatnie, a wszelkie zmiany w prawie muszą zostać poprzedzone bardzo głębokim namysłem i debatą - podkreślił wówczas Marek Magierowski szef biura prasowego Kancelarii Prezydenta.

 

Projekt Liroya-Marca

 

W Sejmie pracuje podkomisja powołana do rozpatrzenia poselskiego projektu autorstwa Piotra Liroya-Marca z Kukiz'15.

 

- Preparaty z konopi indyjskich miałyby być przygotowywane przez polskich farmaceutów na zlecenie lekarza - wyjaśnił Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia. - Następnym etapem będzie doprowadzenie do sytuacji, że powstaną ściśle kontrolowane uprawy konopi indyjskich, które będą standaryzowane i sprawdzane przez Narodowy Instytut Leków - dodał.

 

Politycy podkreślają, że do projektu posła Liroya-Marca wprowadzono wiele poprawek. Wiele kwestii jest też niejasnych i budzi wątpliwości, m.in. to, którzy lekarze będą mogli wypisywać takie recepty czy gdzie powinny być hodowane konopie na leczniczną marihuanę.

 

Kalita zaapelował ostatnio, by posłowie uchwalili ustawę o medycznej marihuanie do końca listopada. Jeśli tego nie zrobią, będzie przekonywał ludzi do zbierania podpisów pod projektem obywatelskim w tej sprawie.

 

W środę ministerstwo zdrowia zapowiedziało, że chce rozwiązać problem dostępu do preparatów z konopi i dopuścić do tworzenia preparatów farmaceutycznych z produktów, które będą sprowadzane z zagranicy. Lekarze mogli zalecać sporządzenie produktu recepturowego w aptece.

 

Polsat News