"Chciałam się zaszyć w domu i nigdy nie wychodzić" - Hillary Clinton szczerze o swojej przegranej

Świat
"Chciałam się zaszyć w domu i nigdy nie wychodzić" - Hillary Clinton szczerze o swojej przegranej
Reuters

- Nie było mi łatwo zebrać się w sobie, żeby się tu z wami spotkać. Kilka razy w mijającym tygodniu chciałam jedynie zaszyć się w domu z dobrą książką, psami i nigdy już nie wychodzić na zewnątrz - powiedziała w środę Hillary Clinton, podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia po przegranych wyborach prezydenckich, nie licząc przyznania się do porażki dzień po zwycięstwie Donalda Trumpa.

W środę wieczorem była kandydatka Demokratów w wyborach prezydenckich w USA wzięła udział w gali charytatywnej "Pokonać przeciwności losu". Namawiała zebranych, aby nie przestawali walczyć o amerykańskie wartości.

 

Mówiła o przegranej w wyborach, także o tym, jak w pierwszych dniach na nią zareagowała. Ale nie koncentrowała się wyłącznie na porażce. Podkreślała, że należy "iść do przodu".

Przemówienie zostało odebrane jako sygnał, że Clinton zamierza skoncentrować się na kwestiach polityki prorodzinnej i nie całkiem wycofać z życia publicznego. - Dopóki dzieci na świecie żyją w ubóstwie i strachu, jest dużo do zrobienia - podkreślała.

 

Tęskni za mamą

 

Polityk mówiła również o tym, jaki wpływ na jej życie miała jej matka.

 

- Marzę, że siadam razem z nią, biorę ją w ramiona i mówię: spójrz na mnie i posłuchaj. Będziesz miała rodzinę i troje dzieci. Twoja córka zostanie senatorem Stanów Zjednoczonych i będzie reprezentować nasz kraj jako sekretarz stanu. W wyborach na prezydenta zdobędzie ponad 62 miliony głosów - podsumowała emocjonalną wypowiedź Clinton.

 

bbc.com, cnn.com, polsatnew.pl

po/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze