Schumer jest senatorem z Nowego Jorku i na stanowisku przywódcy demokratycznej mniejszości zastąpi przechodzącego na polityczną emeryturę wpływowego senatora Harry'ego Reida z Nevady.

 

O tym, że 74-letni McConnell, senator z Kentucky, zachowa swoją funkcję, wiadomo było już od pewnego czasu, mimo że nie poparł on Donalda Trumpa podczas kampanii wyborczej i często - jak pisze AP - odmawiał odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczące kandydata Republikanów.

 

McConnell jest jednak niezmiernie popularny wśród republikańskich kongresmenów i uważany jest za bardzo uprzejmego, ale skutecznego lidera. Był on przez osiem lat przywódcą republikańskiej mniejszości w Senacie, aż do roku 2015, kiedy to jego partia uzyskała kontrolę nad izbą wyższą Kongresu, a on został liderem senackiej większości.

 

65-letni Schumer będzie - jak pisze AP - najpotężniejszym Demokratą w Waszyngtonie i liderem senackiej opozycji.

 

W wyniku wyborów Partia Republikańska (GOP) ma nie tylko swojego prezydenta, ale i utrzymała większość w obu izbach Kongresu. Demokraci nie odzyskali większości w Senacie, zmniejszając tylko przewagę głosów republikańskich z 8 do 4 - obecnie Republikanie mają większość 52 do 48 miejsc.

 

Przewodniczącym Izby Reprezentantów pozostanie Paul Ryan, który mimo wahań w ostatniej chwili zdecydowanie poparł kandydata GOP. Demokraci w niższej izbie Kongresu starają się wyciągnąć wnioski z wyborczej porażki i ogłosili, że zaczekają z wyborem lidera mniejszości do końca listopada. Jak komentuje AP, jest to ostrzeżenie dla obecnej przywódczyni Demokratów Nancy Pelosi.

 

PAP