Rzeczniczka Komitetu Śledczego Swietłana Pietrienko podkreśliła, że komitet oficjalnie oświadczył, iż "w tej sprawie chodzi o jedną osobę i jeden przypadek".

 

Wcześniej w środę agencja RIA-Nowosti podała powołując się na źródła, że sprawa, w ramach której zatrzymany został Ulukajew, może dotyczyć jeszcze dalszych siedmiu osób. "Najprawdopodobniej w ramach tej sprawy karnej będą dołączani różni urzędnicy. Takie układy przestępcze nie są realizowane w pojedynkę" - powiedziało źródło agencji.

 

Z kolei dziennik "Wiedomosti" powołując się na wysokiej rangi funkcjonariusza w resorcie siłowym podał, że obiektem działań służb były także inne osoby, m.in. wicepremier Arkadij Dworkowicz i doradca prezydenta Władimira Putina Andriej Biełousow.

 

Państwo nabyło udziały w prywatyzowanej spółce

 

Według Komitetu Śledczego Ulukajew przyjął 2 mln dolarów łapówki w zamian za "wystawienie pozytywnej oceny" przez resort gospodarki, co pozwoliło na nabycie przez kontrolowany przez państwo koncern naftowy Rosnieft udziałów państwowych w prywatyzowanej spółce Basznieft. Transakcja ta została sfinalizowana w październiku.

 

Federalna Służba Antymonopolowa Rosji (FAS) oświadczyła w środę, że nie będzie w związku z zatrzymaniem Ulukajewa żądała rewizji decyzji o prywatyzacji Basznieftu. Szef FAS Igor Artiemiew nazwał decyzję rządu w tej sprawie "całkowicie zrozumiałą i zgodną z prawem".

 

"Oczekujemy dalszych kroków i wyjaśnień"

 

Ze swej strony były minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin przypomniał w środę, że ostatecznej decyzji w sprawie prywatyzacji Basznieftu nie podejmował Ulukajew, lecz uczyniło to państwo. - Wątpię, by Ulukajew mógł w znacznym stopniu przeszkodzić czy też wpłynąć na tę decyzję. Jest dla mnie dużym pytaniem, za co chciał on otrzymać jakieś wynagrodzenie - powiedział Kudrin.

 

Wskazał też, że znane są przykłady innych urzędników, którzy po aresztowaniu byli zwalniani i oczyszczani z zarzutów. - Oczekujemy dalszych kroków i wyjaśnień od Komitetu Śledczego. Chcielibyśmy, by Komitet był otwarty i nas informował - powiedział były minister finansów.

 

O zatrzymaniu ministra rozwoju gospodarczego Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował w nocy z poniedziałku na wtorek. We wtorek Ulukajewowi przedstawiono oficjalne zarzuty i umieszczono go w areszcie domowym. Minister został następnie odwołany ze stanowiska. Obrońcy Ulukajewa zapowiedzieli odwołanie się w najbliższych dniach od decyzji o areszcie domowym.

 

PAP