Skarga dotyczy siedmiu październikowych wydań programu informacyjnego.

 

Jak argumentuje Danuta Przywara prezes Fundacji, wskazane materiały "stanowią naruszenie ustawy o radiofonii i telewizji, która nakłada na publiczną telewizję obowiązek przygotowania informacji z poszanowaniem zasad bezsporności, wyważenia i niezależności". Dodaje też, że kampania przeciwko organizacjom III sektora uderza w dobro publiczne, o które telewizja powinna dbać.

 

Fundacja powołuje się także na unijne wytyczne, wedle których "media zobowiązane są do przedstawiania pracy obrońców praw człowieka z uznaniem".

 

"Insynuacje, półprawdy i tendencyjne komentarze"

 

Poza skargą do KRRiT organizacje pozarządowe zbierają też podpisy pod listem protestacyjnym skierowanym do TVP.

 

"Obowiązkiem mediów publicznych, utrzymywanych z daniny publicznej, jest dostarczenie rzetelnych informacji opartych na sprawdzonych faktach. Minimalnym standardem przyzwoitości dziennikarskiej jest umożliwienie przedstawienia racji atakowanej strony. Materiały o organizacjach pozarządowych emitowane od ponad tygodnia, posługujące się insynuacjami, półprawdami i jednostronnymi tendencyjnymi komentarzami, stanowią zaprzeczenie standardów dziennikarstwa informacyjnego" - napisano w liście, pod którym podpisało się 135 przedstawicieli organizacji pozarządowych .

 

Protestujący domagają się od telewizji publicznej opublikowania sprostowań i przeprosin "bezpodstawnie napiętnowanych i fałszywie oskarżanych działaczy organizacji pozarządowych, którzy padli ofiarą bezpardonowej nagonki".

 

Do listy "nierzetelnych" materiałów dopisali jeszcze jeden - z początku listopada.

 

polsatnews.pl