"Największą zmianą będzie materiał, z onyksu przechodzimy na biały karraryjski marmur Nowy sarkofag będzie troszeczkę mniejszy, odsunięty od ściany i przesunięty minimalnie w prawą stronę. Dzięki temu, że mogłam go pomniejszyć uzyska on oddech i będzie wyglądałładnie" - mówiła Witosławska. Oceniła, że onyks był dość ciemny, a biel marmuru nada sarkofagowi dostojeństwa.

 

Sarkofag będzie ok. 10 cm krótszy i 10 cm węższy, co sprawi, że zostanie odsunięty od ściany i wilgoć nie będzie osadzała się na kamieniu.

 

Płyty kamienne nie do renowacji

 

Poprzedni, wykonany z onyksu sarkofag, został już zdemontowany. Podczas przeprowadzonej w nocy z poniedziałku na wtorek ekshumacji związanej z prowadzonym przez Prokuraturę Krajową śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej, konieczne było mechaniczne rozcięcie jednego z jego boków, a z ekspertyzy rzeczoznawców, uzyskanej przez parafię, wynika, że po takiej interwencji płyty kamienne nie nadadzą się już do ponownego użycia.

 

Witosławska ujawniła, że biały marmur karraryjski został polecony przez rodzinę pary prezydenckiej. "Onyks był bardzo ładnym i dostojnym półszlachetnym materiałem, więc wydawało nam się, że będzie znakomity" - powiedziała, nawiązując do poprzedniego sarkofagu.

 

Godło z lewej strony

 

Jak dodała umieszczone na sarkofagu litery będą piaskowane komputerowo, lekko ręcznie podkuwane, a w środku złocone. - Z lewej strony sarkofagu pojawi się wypukłe, wycięte w kamieniu i osadzone w grubej płycie godło, a po prawej stronie - daty urodzin i śmierci pary prezydenckiej oraz krzyż. Krzyż pojawia się z boku, żeby był widoczny, gdyż krzyż, który nadal zostanie na górnej płycie często jest niewidoczny (przysłonięty kwiatami - red.) - mówiła Witosławska.

 

Konstrukcja pierwszego sarkofagu była ze stali. Teraz kamienne, grube płyty będą się wspierać na sobie, jedynie w niektórych miejscach mają być dodane wzmocnienia z kątowników. Dzięki takiemu rozwiązaniu w razie potrzeby sarkofag będzie można kolejny raz demontować. W poprzednim sarkofagu nie przewidziano takiego rozwiązania.

 

- Kiedy dowiedziałam się, że sarkofag ma być otwierany przewidywałam, że mogą być problemy. Pamiętam, co się działo, kiedy próbowaliśmy go wykonać. Struktura onyksu jest kryształowa, przy cięciu kamień szybko odpryskuję i mieliśmy duże problemy, żeby płyty idealnie wyciąć pod kątem 45 stopni - powiedziała.

 

W jej opinii przy obecnym otwieraniu sarkofagu, nie można było wybrać lepszej ekipy niż ta, która to robiła. - Zdecydowanie nie ma żadnej winy tej ekipy. Próby, które podjęli i maszyny które wykorzystali były jedyne i słuszne - podkreśliła.

 

Nowa forma "bardziej rzeźbiarska"

 

Witosławska dodała, że pomoc Marka Moderaua przy projektowaniu jest nieoceniona. "Nowa forma sarkofagu jest bardziej rzeźbiarska. Dzięki podpowiedziom pana Marka Moderaua dochodzi kilka drobnych szczegółów, które mimo że forma jest prosta, będą takim dodatkiem, drobną +biżuterią" - mówiła projektantka. Moderau jest autorem godła, które znajdzie się na sarkofagu i opracował m.in. układ liter. "Dla mnie jako architekta praca w kamieniu w zasadzie nie istnieje, a dla pan Marka jest to materiał rzeźbiarski i dzięki jego wskazówkom udało się dodać drobne, ale delikatne i zauważalne rzeczy" - podkreśliła.

 

Ponowny pochówek Lecha i Marii Kaczyńskich ma się odbyć w piątek o godz. 19. W krypcie św. Leonarda zostanie odprawiona msza św., której będzie przewodniczył metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. W pochówku mają uczestniczyć najbliższa rodzina i współpracownicy Lecha Kaczyńskiego oraz prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą i premier Beata Szydło.

 

PAP