"Egzekucja Jia Jinglonga, winnego morderstwa, została wykonana" - ogłosił we wtorek sąd w Shijiazhuang. Nie poinformowano, w jaki sposób wykonano wyrok, jednak agencja AFP zaznacza, że w Chinach najczęściej odbywa się to przez podanie zastrzyku z trucizną.

 

29-letni Jia w 2015 r. zabił szefa władz swojej miejscowości w prowincji Hebei zmodyfikowanym pistoletem na gwoździe, gdyż ten nakazał rozbiórkę jego domu. Jia w 2013 roku remontował dom na wesele, które miało się odbyć za 18 dni, gdy grupa robotników zburzyła dom mimo oporu właściciela.

 

W rezultacie jego narzeczona odwołała ślub, a Jia po dwuletniej batalii uzyskał tylko niewielkie odszkodowanie finansowe.

 

Prawnicy oraz internauci wzywali do złagodzenia kary, uznając rozbiórkę domu za okoliczność łagodzącą. Setki osób podpisały w internecie petycję wzywającą do uchylenia kary, a adwokaci rodzin skazanego wysłali list do władz sądowych z prośbą o ułaskawienie.

 

AFP przypomina, że władze lokalne w Chinach często przejmują ziemie czy wywłaszczają mieszkańców, by realizować inne inwestycje.

 

Jednocześnie uważa się, że Chiny to państwo, w którym wykonuje się najwięcej wyroków kary śmierci na świecie. Według szacunków dochodzi tam do paruset egzekucji rocznie, jednak ich dokładna liczba jest tajemnicą państwową.

 

PAP