Ustawa o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób weszła w życie w styczniu 2014 r. Umożliwia ona na mocy decyzji sądu cywilnego zastosowanie - na wniosek dyrektora zakładu karnego - wobec takiej osoby, już po odbyciu przez nią kary więzienia (w systemie terapeutycznym) nadzoru prewencyjnego lub leczenia w ośrodku zamkniętym utworzonym w Gostyninie.

 

Ustawę zaskarżyli jeszcze w 2014 r.: poprzedni prezydent Bronisław Komorowski oraz ówczesna Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz. Pytania prawne dotyczące jej przepisów skierowały także do TK dwa sądy.

 

Sprawa "dostatecznie wyjaśniona"

 

We wtorek - po ponad czterogodzinnej rozprawie - Trybunał uznał sprawę "za dostatecznie wyjaśnioną do wydania orzeczenia". Na rozprawie obecni byli przedstawiciele prezydenta oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie było przedstawicieli dwóch sądów, które zadały pytania prawne dotyczące tej ustawy. Nie pojawili się także reprezentanci Sejmu ani prokuratora generalnego.

 

Przedstawiciel prezydenta mec. Aleksander Proksa zwracał uwagę m.in. na de facto bezterminowe umieszczanie osób uznanych za niebezpieczne w specjalnym ośrodku. - Taka bezterminowa detencja nosi znamiona środka represyjnego porównywalnego, jeśli nie tożsamego, z karą pozbawienia wolności i (...) w praktyce niesie ryzyko długotrwałej, być może dożywotniej, izolacji - mówił.

 

- Ustawodawca umieścił w kręgu osób, w stosunku do których potencjalnie można rozpocząć procedurę mającą na celu sprawdzenie, czy nie stwarzają one zagrożenia, także takie osoby, które w przeszłości wcale nie popełniły najcięższych przestępstw (...) krąg potencjalnych adresatów tej regulacji jest zbyt szeroki - zwracała natomiast uwagę Ewa Dawidziuk z Biura RPO.

 

Skarga pedofila Mariusza T

 

Na orzeczenie TK w sprawie dotyczącej ustawy o izolacji groźnych przestępców czeka m.in. Sąd Najwyższy, który w 2015 r. odroczył do decyzji TK zbadanie skargi pedofila Mariusza T., umieszczonego w 2014 r. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Stało się to krótko po ukończeniu przez niego odbywania kary 25 lat więzienia za zabójstwo w latach 80. czterech chłopców na tle seksualnym. To sprawa kończącej się kary T., skazanego na karę śmierci, zamienioną w 1990 r. na 25 lat więzienia, przyczyniła się do uchwalenia w 2013 r. tej ustawy.

 

Zgodnie z ustawą sąd orzeka o zastosowaniu nadzoru, jeżeli charakter stwierdzonych zaburzeń psychicznych wskazuje, że zachodzi "wysokie prawdopodobieństwo" popełnienia przestępstwa. Jeśli zaś istnieje "bardzo wysokie prawdopodobieństwo" popełnienia przestępstwa sąd decyduje o umieszczeniu takiej osoby w ośrodku. Decyzja o umieszczeniu w ośrodku jest bezterminowa; dana osoba może co pół roku składać do sądu wniosek o zbadanie, czy izolacja jest nadal konieczna.

 

Ustawa może być niekonstytucyjna

 

Wielu prawników oraz część organizacji pozarządowych uważa, że ustawa może być niekonstytucyjna i naruszać zasady niedziałania prawa wstecz oraz zakazu podwójnego karania za ten sam czyn. Ministerstwo Sprawiedliwości zapewniało, że przepisy zostały dobrze przygotowane.

 

Prezydent Komorowski podpisał ustawę w grudniu 2013 r., ale - zgodnie z zapowiedzią - w marcu 2014 r. skierował wniosek do TK. Wystąpił o zbadanie konstytucyjności przepisów trzech artykułów ustawy. Dotyczą one możliwości orzeczenia przez sąd izolacji w ośrodku, powoływania biegłych i znaczenia ich opinii w postępowaniu przed sądem oraz kwestii rozpoczęcia izolacji skazanego w dniu zakończenia przez niego kary więzienia.

 

Z kolei ówczesna RPO Irena Lipowicz w maju 2014 r. zarzuciła ustawie naruszenie w sześciu kwestiach zasady demokratycznego państwa prawnego poprzez nieproporcjonalnie głębokie wkroczenie w prawa i wolności obywatelskie, a także naruszenie zasady zaufania do państwa i jego prawa oraz zasady poprawnej legislacji. W konkluzji wniosku uznała, że ustawa doprowadziła do obniżenia "standardu ochronnego wolności osobistej"; nie zakwestionowała samej istoty ustawy.

 

Sąd Okręgowy w Lublinie w kwietniu 2014 r. zadał TK pytanie prawne dotyczące oceny konstytucyjności sześciu zapisów ustawy. Chodzi m.in. o kwestię rozpatrywania wniosków ws. izolacji przez sądy cywilne, możliwość stosowania przez sąd nadzoru oraz izolacji bez określenia ich terminów. Sąd wskazał też na konieczność orzekania o izolacji na podstawie opinii biegłych, która jest de facto prognozą ewentualnych przyszłych zachowań osoby.

 

W czerwcu 2014 r. pytanie prawne co do trzech artykułów ustawy zadał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wyraził m.in. wątpliwość wobec zapisów o kręgu osób, których dotyczy ustawa.

 

- W szczególności przepis ograniczający konstytucyjne wolności lub prawa powinien być sformułowany w sposób pozwalający jednoznacznie ustalić, kto i w jakiej sytuacji podlega ograniczeniom i być na tyle precyzyjny, by zapewniona była jego jednolita wykładnia i jednolite stosowanie - wskazał SA.

 

PAP