"Przesłuchanie Juliana Assange'a na terenie ambasady Ekwadoru w Londynie zakończyło się" - poinformowała szwedzka prokuratura w wydanym oświadczeniu, dodając, że "ze względu na dobro toczącego się dochodzenia (treść przesłuchania) jest poufna".

 

Dwudniowe przesłuchanie

 

Przesłuchanie rozpoczęło się w poniedziałek i zostało podzielone na dwa dni. We wtorek szwedzka prokurator Ingrid Isgren spędziła kilka godzin w ekwadorskiej ambasadzie, gdzie zadawała Assange'owi pytania poprzez ekwadorskiego prokuratora.

 

Isgren musiała zadawać pytania po szwedzku. Aby rozumiał je ekwadorski prokurator były one tłumaczone na język hiszpański, a następnie na język angielski, który jest językiem ojczystym Assange'a.  Gdy podejrzany odpowiadał na pytania, jego odpowiedzi tłumaczono w odwrotnej kolejności.

 

Opuściła placówkę dyplomatyczną, nie wypowiadając się dla mediów.

 

Ekwador ma przekazać wyniki przesłuchania szwedzkiej prokuraturze w formie pisemnego oświadczenia. Szwedzka prokuratura zapowiedziała, że na tej podstawie podejmie decyzję w sprawie kolejnych kroków wobec Assange'a.

 

Adwokat Assange'a nieobecny

 

Szwedzki adwokat Australijczyka, Per Samuelson, przekazał agencji dpa, że prokuratura Ekwadoru nie zgodziła się, by był obecny podczas przesłuchania. "Assange mógł odmówić współpracy, co mu doradzałem, albo kontynuować beze mnie. Mogę mieć tylko nadzieję, że (przesłuchanie) przebiegło pomyślnie" - powiedział. Brała w nim jednak udział prawniczka Assange'a Melinda Taylor.

 

Od Australijczyka miała również zostać pobrana za jego zgodą próbka w celu przeprowadzenia badań DNA.

 

Podejrzenie gwałtu na Szwedce

 

Australijski aktywista jest podejrzany w Szwecji o popełnienie gwałtu na obywatelce tego kraju podczas pobytu w Sztokholmie w 2010 roku. W trakcie tego pobytu miało dojść także ze strony Assange'a do napaści na tle seksualnym na inną kobietę, ale to oskarżenie uległo przedawnieniu.

 

Według ekspertów przesłuchanie w ambasadzie może krokiem do zakończenia dyplomatycznego impasu z udziałem Assange'a. Założyciel WikiLeaks miał po raz pierwszy możliwość przedstawienia swojej wersji wydarzeń.

 

45-letni Assange od lata 2012 roku przebywa w ambasadzie Ekwadoru, gdzie otrzymał azyl polityczny. Jego obrona dowodziła, że Australijczyk - twórca portalu WikiLeaks, który opublikował m.in. tajne materiały o operacjach wojskowych USA w Iraku i Afganistanie oraz korespondencję placówek dyplomatycznych z Departamentem Stanu USA - w przypadku opuszczenia ambasady jest narażony na utratę azylu i ekstradycję do Stanów Zjednoczonych w związku z toczącym się tam przeciwko niemu postępowaniem karnym.

 

PAP, Reuters, polsatnews.pl