Młodzi ludzie mieszkający w obwodzie pskowskim najprawdopodobniej uciekli z domów, by być razem. Jako miejsce kryjówki wybrali dom ojczyma dziewczyny, komandosa. To tam znaleźli broń.

 

Ukrywali się trzy dni, aż w końcu zostali namierzeni, gdy zaczęli ostrzeliwać pobliskie garaże. Najpierw, próbę negocjacji podjęła matka i babcia dziewczyny. Ale młodzi ani myśleli ich słuchać. Między parą a kobietami wywiązała się awantura. Ostatecznie chłopak postrzelił matkę Kateriny w biodro.

 

 

Лишили погон Дарова "Черный Дельфин"

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Денис Муравьев (@denismurav) 14 Lis, 2016 o 12:07 PST

 

 

Dopiero wtedy przyjechała policja, która także chciała negocjować z ukrywającymi się w domu młokosami. Denis i Katerina uznali wtedy, że nie "mają innego wyboru", bo jeśli się poddadzą, "nigdy więcej się nie zobaczą". I zaczęli strzelać do policyjnego wozu, wszystko transmitując na żywo dzięki aplikacji Periscope.

  

 

 

Z relacji mediów wynika, że cała akcja trwała kilka godzin. Dopiero, gdy jednostka specjalna policji, która nie widząc żadnej aktywności nastolatków postanowiła szturmem wejść do domu, wyszło na jaw, jak dramatyczne zakończenie ma ta historia.

 

W domu policjanci znaleźli dwa ciała. Młodzi ludzi zginęli od ran postrzałowych. Jednak zanim odebrali sobie życie, udokumentowali na zdjęciach broń, z której korzystali i wyemitowali w sieci pożegnalne nagranie.

 

standard.co.uk