W poniedziałek klienci banku nie mogli wypłacić pieniędzy ani bankomatów, ani w oddziałach BGŻ BNP Paribas. Nie funkcjonował wewnętrzny system banku, oddziały nie obsługiwały więc klientów.

 

"Przejściowe problemy z prawidłowym wyświetlaniem salda"

 

- Ludzie byli mocno zdenerwowani, grozili, że zlikwidują u nas konta - mówi nam pracownica jednego z mazowieckich oddziałów BGŻ BNP Paribas.

 

We wtorek bank opublikował na swojej stronie oświadczenie, w którym wyjaśnił, że "w miniony weekend została przeprowadzona migracja danych i ujednolicenie systemów bankowości elektronicznej. Dotychczasowy system bankowości elektronicznej eBGŻ od 14 listopada został zastąpiony systemem Pl@net."

 

"W związku z wprowadzanymi zmianami po zalogowaniu się do bankowości elektronicznej mogą występować przejściowe problemy z prawidłowym wyświetlaniem salda na rachunku w sekcji »Moje finanse« (system Pl@net) lub w liście rachunków (system Biznes Pl@net)." Podkreśla, że saldo widoczne w historii transakcji jest prawidłowe" - oświadczył bank.

 

Jak zapewnił, "nieustannie pracujemy nad rozwiązaniem problemu. Robimy wszystko, aby w bankowości elektronicznej prezentowane były prawidłowe dane o saldach rachunków".

 

Klienci jednak nadal zgłaszają problemy na profilu facebookowym banku. Narzekają na kłopoty z logowaniem do kont, robieniem przelewów, "znikającymi" pieniędzmi z rachunku i problemami z infolinią.

 

"Cztery dni bez dostępu do konta"

 

"Przepraszamy? To zapraszam do mnie, powiedzcie to osobiście moim dzieciom, że przepraszacie, że ukradliście pieniądze i rodzice nie kupią wam nic do jedzenia" - napisała pani Monika

 

"Jakaś kpina! Znikają pieniądze z konta! historia transakcji też nic nie wnosi! Saldo ujemne o 800 zł" - alarmuje pani Natalia.

 

"Cztery dni bez dostępu do konta, rano się zalogowałem - nie widać karty.  Jak się w końcu dodzwoniłem na infolinię, to przyjęto zgłoszenie i tyle. Teraz problemy z logowaniem, błędy po stronie Waszego serwera. Jak na tyle dni przygotowania i 4 dni absolutnego wyłączenia bankowości elektronicznej, to wyszło Wam po prostu kiepsko" - komentuje pan Marek.

 

"Wszyscy się tutaj skarżą, że stracili kasę i mają na minusie, a ja mam ponad 600 zł więcej. Według mnie to nie jest jakaś specjalna zagrywka banku" - pisze pan Karol.

 

We wtorek bankomaty oraz placówki banku wypłacają już pieniądze. Klienci ustawiają się po nie w kolejkach. - Panuje totalne zamieszkanie. System działa, ale nie na wszystkich komputerach. Ludziom zmieniają się salda. Obsługiwałam kilkanaście osób, u których okazało się, że mają całkowicie spłacony kredyt gotówkowy - dodaje nasza rozmówczyni z BGŻ BNP Paribas.

 

polsatnews.pl