"Nowaja Gazieta", powołując się na źródła, poinformowała, że pieniądze zostały umieszczone w skrytce bankowej, jednak sam Ulukajew ich nie przejmował, a materiały prowadzonej wobec niego operacji "świadczą, że były roszczenia ministra do tych pieniędzy".

 

Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej nazwał doniesienia o skrytce bankowej "bezpodstawnymi fantazjami i domysłami". Wcześniej komitet przekazał, że minister gospodarki, który oskarżony jest o przyjęcie łapówki, został ujęty na gorącym uczynku.

 

Prowokacja Fieoktistowa?

 

Według "Nowej Gaziety" inicjatorem działań prowadzonych przez służby wobec Ulukajewa był szef służby bezpieczeństwa koncernu naftowego Rosnieft Oleg Fieoktistow. Stanowisko to objął jako oddelegowany pracownik Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB). Również portal "RBK" podał, powołując się na źródła w FSB, że Fieoktistow odegrał decydującą rolę w zatrzymaniu Ulukajewa.

 

Z kolei Komitet Śledczy podał w komunikacie, że do organów porządku publicznego przedstawiciele Rosnieftu zwrócili się z informacjami "o nielegalnych działaniach ministra".

 

2 mln dolarów łapówki

 

W nocy z poniedziałku na wtorek Komitet Śledczy poinformował, że Ulukajew został zatrzymany i że wszczęto postępowanie karne dotyczące przyjęcia szczególnie wysokiej łapówki. W wyniku działań prowadzonych przez Komitet  Śledczy i FSB uznano, że minister 14 listopada przyjął 2 mln dolarów łapówki w zamian za "wystawienie pozytywnej oceny" przez Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego. Pozwoliło to na nabycie przez Rosnieft udziałów państwowych w prywatyzowanej spółce naftowej Basznieft - przekazali przedstawiciele Komitetu Śledczego.

 

Portal Life podał, że w trakcie zatrzymania Ulukajew dzwonił do kilku osób, w tym do dość wysokiej rangi urzędników i funkcjonariuszy resortów siłowych, by wyjaśnić, co się dzieje. Jednak - jak twierdzi portal - nikt z jego rozmówców nie zdołał odpowiedzieć, ponieważ zatrzymanie ministra planowano w ścisłej tajemnicy.

 

PAP