Do awantury doszło 8 listopada. Dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Wejherowie zapewnia, że przedstawiciele placówki zareagowali zgodnie z procedurami przewidzianymi w takich sprawach: wezwano pogotowie, o zajściu poinformowano rodziców zaatakowanej dziewczynki i policję.

 

Jak ustalił reporter Polsat News, po zajściu nastolatka dwa dni przebywała na obserwacji w szpitalu.

 

Lokalne media przedstawiają też relację jednego ze świadków wydarzenia, który twierdzi, że to nastolatka sprowokowała awanturę i zaatakowała rodziców koleżanki.

 

Prokuratura w Wejherowie prowadzi postępowanie w kierunku spowodowania ew. uszczerbku na zdrowiu. Prokurator Lidia Jeske poinformowała, że śledczy badają m.in. okoliczności zajścia, podłoże "działania" rodziców gimnazjalistki, rodzaj obrażeń odniesionych przez nastolatkę.

 

nadmorski24.pl, Polsat News, Dziennik Bałtycki