Reince Priebus zaliczany jest do najbliższych sojuszników republikańskiego przewodniczącego (spikera) Izby Reprezentantów Paula Ryana, który krytykował wiele propozycji Trumpa. Był jednak również lojalnym zwolennikiem Trumpa i pełnił rolę swego rodzaju pośrednika między nim a Ryanem.

 

Priebus określił swoją nominację jako "zaszczyt". Dodał, że Trump będzie "wielkim prezydentem wszystkich Amerykanów". - Jestem wdzięczny prezydentowi- elektowi za możliwość pracy dla niego i narodu w budowie gospodarki, która pracuje dla wszystkich, zabezpieczeniu naszych granic, likwidacji Obamacare (programu ubezpieczeń zdrowotnych przeforsowanej przez Baracka Obamę – red.) i zniszczenia radykalnego islamskiego terroryzmu -powiedział. 

 

Bannon był szefem sztabu wyborczego Trumpa i na okres wyborów zrezygnował z kierowniczego stanowiska w Breitbart News. Zapewnił, że będzie współpracował z Priebusem, tak jak podczas kampanii, aby "realizować program prezydenta-elekta".

 

Organizatorzy nowej administracji

 

Według opublikowanego oświadczenia, Priebus i Bannon, razem z wiceprezydentem-elektem Mikem Pencem, któremu wcześniej Trump powierzył kierowanie procesem przejmowania władzy, mają organizować nową administrację.

 

- Steve i Reince są wysoko wykwalifikowanymi szefami, którzy dobrze współpracowali podczas kampanii i doprowadzili do naszego historycznego zwycięstwa. Teraz będę miał ich obu w Białym Domu, gdzie będziemy pracować aby uczynić Amerykę znowu wielką - powiedział Trump przedstawiając nominowanych.

 

Trump formalnie przejmie władzę od ustępującego demokratycznego prezydenta Baracka Obamy 20 stycznia.

 

PAP, polsatnews.pl