Śnieg po kolana i mocno ograniczona widoczność sprawiły, że wyprawa stała się ekstremalnie trudna. Pasterze wezwali pomoc.

 

Lokalne władze wysłały na ich ratunek ciężki sprzęt. Maszyny dotarły na miejsce po 70 godzinach. Odśnieżyły wąski pas, którym można było przeprowadzić zwierzęta w cieplejsze rejony.

 

Reuters