W poniedziałek na Wawelu dojdzie do ekshumacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. Następnie przebadane mają zostać ciała kolejnych 83 ofiar tragedii. Jak podawała Prokuratura Krajowa, w tym roku ma być przeprowadzonych w sumie 10 ekshumacji. Prawdopodobnie ekshumacje potrwają ponad rok.

 

"Zbieramy kłamstwa"

 

- Cały czas działamy w tej sprawie. Zbieramy kłamstwa i matactwa Antoniego Macierewicza, które w przeciągu ostatnich 6 lat pojawiły się w opinii publicznej - powiedział w programie "Nowy Dzień z Polsat News" gość Joanny Górskiej Marcin Kierwiński. - Chcemy zrobić uczciwy i rzetelny research (tłum. badanie - red.) tego, co na temat katastrofy smoleńskiej dotąd się pojawiało - zapewnił.

 

W kwestii samych ekshumacji poseł Platformy stwierdził natomiast, że "nie wniosą nic nowego, a jeśli prokuratura uważa, że po tych badaniach nasza wiedza będzie większa, to się myli".

 

"Prokuratura powinna wczuć się w położenie rodzin"

 

Polityk zapytany został również o opinię nt. rodzin, które chcą ekshumacji i tak jak poseł Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka (PiS), sugerują, że "nie wiedzą, czy w grobach nad którymi się modlą, znajdują się ciała ich bliskich", a fakt, że w trumnach znajdowane były obce ciała, określają jako "barbarzyństwo".

 

- Po powrocie ciał do Polski prokuratura dokonała już ekshumacji tych ciał, których nie była pewna i sprawa została wyjaśniona - stwierdził Kierwiński.

 

- Proszę pamiętać, że w przypadku katastrof lotniczych, wielokrotnie robi się nawet jedną wspólną mogiłę. To była straszna katastrofa i prokuratura powinna wczuć się w położenie rodzin, które takiej ekshumacji nie chcą - podsumował poseł Platformy Obywatelskiej.

 

Polsat News