- Nawet Brytyjczycy zwrócili się do narodu - argumentował, odnosząc się do czerwcowego referendum, w którym Brytyjczycy zagłosowali za opuszczeniem Unii.

 

Ponadto prezydent zapowiedział, że jeśli parlament opowie się za przywróceniem kary śmierci, on poprze tę decyzję. Dodał, że kwestia ta być może również będzie poddana pod głosowanie w referendum.

 

 

Jak zauważa agencja Reutera, przywrócenie kary śmierci zakończyłoby wszelkie nadzieje Turcji na członkostwo w Unii Europejskiej.

 

Po nieudanej próbie puczu z 15 lipca Erdogan zapowiedział "oczyszczenie kraju z wirusa" i wspomniał o możliwości przywrócenia kary śmierci dla osób zamieszanych w spisek. Została ona zniesiona w 2004 roku w ramach starań Ankary o członkostwo w UE. W październiku prezydent Erdogan zapowiedział, że projekt przywrócenia kary śmierci zostanie przedłożony w parlamencie, choć nie sprecyzował kiedy. Dodał, że krytyczne wypowiedzi Zachodu w tej sprawie "nie mają znaczenia".

 

Austria "nie widzi" miejsca dla Turcji w UE

 

Sytuacja w Turcji była jednym z głównych tematów poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych państw unijnych w Brukseli. UE ostro krytykuje działania tureckich władz po próbie zamachu stanu w tym kraju, szczególnie niedawne aresztowanie liderów opozycyjnej prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP), nakazy aresztowania dziennikarzy, czystki wśród sędziów czy rozważania o przywróceniu kary śmierci. Ale jednocześnie jak na razie deklaruje gotowość do utrzymania dialogu z Turcją. Podkreśla też znaczenie zawartego w marcu br. porozumienia z Ankarą w sprawie kryzysu migracyjnego, które pozwoliło zahamować napływ uchodźców do UE.

 

Po wtorkowym spotkaniu szef dyplomacji Austrii Sebastian Kurz opowiedział się za przerwaniem negocjacji w sprawie przystąpienia Turcji do UE oraz podkreślił, że Wspólnota powinna przygotować się na ewentualne zerwanie porozumienia migracyjnego z Turcją.

 

Roszady po puczu

 

W zeszłym tygodniu wysoki rangą przedstawiciel UE odpowiedzialny za stosunki z Turcją powiedział Reuterowi w wywiadzie, że Ankara musi wycofać się z polityki czystek stosowanych po próbie zamachu stanu albo ryzykuje zakończeniem rozmów akcesyjnych.

 

Według oficjalnych danych rządowych po próbie puczu w ramach czystek aresztowano ponad 35 tys. osób. O zorganizowanie spisku Ankara oskarża mieszkającego w USA islamskiego kaznodzieję Fethullaha Gulena, którego ekstradycji zażądała od Waszyngtonu. Gulen zaprzecza wszelkim zarzutom.

 

PAP