- Obecne badania to uzupełnianie materiału dowodowego, czyli tego, czego prokuratura nie zrobiła bezpośrednio po katastrofie, kiedy był do tego najlepszy czas - powiedział Sasin w rozmowie z Piotrem Witwickim.

 

Jego zdaniem, "również rodziny ofiar katastrofy dały się wówczas nabrać i uwierzyły, że sekcje były przeprowadzone, a trumien nie można już otwierać". - Dzisiaj wiemy, że była to nie prawda - dodał.

 

"Dlaczego złamano prawo oddając śledztwo Rosjanom?"

 

Poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że zarówno on jak i inni członkowie jego partii uwierzyli wówczas rządowi i temu, że "wszyscy działamy w jednym kierunku".

 

- Mam nadzieję, że teraz coś się wyjaśni, ponieważ prokuratura działa obecnie nie tylko w kierunku wyjaśnienia przyczyn katastrofy, ale także tego, jak działały wówczas organy państwa - dodał.

 

Na koniec poseł pytał również: "Dlaczego złamano prawo oddając to śledztwo Rosjanom,  bezczelnie kłamano, oszukiwano rodziny i opinię publiczną oraz wmawiano nam, że nie można prowadzić poważnego śledztwa?"

 

W poniedziałek na Wawelu dojdzie do ekshumacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii. Następnie przebadane mają zostać ciała kolejnych 83 ofiar tragedii. Jak podawała Prokuratura Krajowa, w tym roku ma być przeprowadzonych w sumie 10 ekshumacji. Prawdopodobnie ekshumacje potrwają ponad rok.

 

Polsat News