Keover oznajmił, odnosząc się do najnowszej historii, że Węgry nie ze wszystkimi są w tak dobrych stosunkach, jak z Polakami. - To wielobarwna mapa etniczna, poprzecinana granicami krajów od Morza Bałtyckiego po Bałkany, i do wzajemnego szacunku, wzajemnego uznania godności prowadzi długa droga - oświadczył, nawiązując do faktu, że bieżący rok został przez parlamenty obu krajów ogłoszony rokiem Solidarności Polsko-Węgierskiej.

 

Szef parlamentu powiedział też, że Polska i Węgry są w jednym sojuszu, ale łączy je wspólne wyzwanie polegające na tym, że oba kraje mają problemy, na przykład w związku z kryzysem imigracyjnym.

 

Silna Grupa Wyszehradzka

 

Koever nawiązał też do współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Jak powiedział, kraje V4 łączy wspólnota podstawowych wartości i interesów oraz elementy spajające, które inspirują rządy wszystkich czterech państw do prób występowania na rzecz wspólnych interesów w pragmatycznej współpracy, gdyż "wszyscy zrozumieliśmy, że Unia Europejska (…) jest sceną walki interesów".

 

- Jeśli się zjednoczymy, to wspólnie będziemy mieć takie znaczenie, że będą musiały nas brać pod uwagę także państwa Europy Zachodniej - oświadczył.

 

- Będziemy rzeczywiście silni i niezależni, jeśli stworzymy trwałą i ścisłą więź, której dzięki tworzonym przez nią możliwościom zdołamy nadać taką siłę, jaką mają nasze cztery państwa - ocenił.

 

Dodał, że udało się już przynajmniej osiągnąć tyle, że państwa Grupy Wyszehradzkiej potrafią odstawić na bok kwestie, w których "na pewno nie zdołają osiągnąć wspólnego mianownika" i wysunąć na plan pierwszy takie tematy, gdzie mają wspólne interesy.

 

PAP