- Jest sprawą pilną, by nowa administracja szybko się teraz sformowała i wypracowała pozycje nowego rządu USA - powiedział Steinmeier udzielając wywiadu tygodnikowi "Der Spiegel".

 

- Forsować tu będziemy za każdym razem nasze widzenie spraw i nasze stanowisko. Wiem z licznych rozmów z europejskimi sąsiadami, jak bardzo są zirytowani lekceważącymi wypowiedziami Trumpa o NATO i partnerach z NATO - dodał szef niemieckiej dyplomacji.

 

Jak zaznaczył, wiele kwestii pozostaje otwartych, a on sam rozmawiał wielokrotnie z Henrym Kissingerem na temat spodziewanej polityki zagranicznej Trumpa i jego osobowości.

 

Steinmeier o Trumpie: to kaznodzieja nienawiści

 

"Także ten mądry stary człowiek i były sekretarz stanu w ekipie Republikanów, do którego wciąż jeszcze pielgrzymują amerykańscy politycy w nadziei uzyskania dobrej rady, nie znał odpowiedzi. I wraz z nim cała waszyngtońska wspólnota analityków polityki zagranicznej pogrążona jest w niewiedzy".

 

Steinmeier potwierdził też słuszność swej wygłoszonej w sierpniu uwagi, iż Trump to "kaznodzieja nienawiści".

 

- To, jak w USA prowadzi się walkę wyborczą - rzeczy, które się wtedy mówi i ton, w jaki się wtedy uderza - niepokoi mnie i nie tylko mnie. Nikt przecież nie zaprzeczy, że Donald Trump miał swój udział w tej najwyraźniej pozbawionej ograniczeń konfrontacji. Ale teraz chodzi o to, czy prezydent Trump będzie się zachowywał tak samo jak kandydat wyborczy Trump - powiedział Steinmeier "Spieglowi".

 

PAP