"Chcę zaznaczyć, że wspierałam wszystkich poza Donaldem Trumpem. Mocno kibicowałam Berniemu, a następnie Hillary" - podkreślała gwiazda, która przed laty popularność zdobyła dzięki głównej roli w popularnym serialu "Hannah Montana".

 

Jednak po ogłoszeniu wyników amerykańskich wyborów prezydenckich, w których zdobywając 279 głosów elektorskich wygrał kandydat Republikanów Donald Trump, wyraziła swój żal i rozczarowanie tym rozstrzygnięciem.

 

Wcześniej w rozmowie z korespondentką Polsat News w Stanach Zjednoczonych, Magdą Sakowską, piosenkarka Cher przyznała, że wie, dlaczego cały świat "boi się Trumpa", bo ona sama była świadkiem urzędowania 11 prezydentów i nigdy nie widziała "kogoś takiego" jak on.

 

W podobnym tonie, głównie w mediach społecznościowych, wypowiedziały się zaangażowane w czasie kampanii Hillary Clinton gwiazdy, m.in. Lady Gaga i Madonna. 

 

Wcześniej aktorka i scenarzystka Lena Dunham zapowiedziała, że wyjedzie do Kanady, jeśli wygra Donald Trump. Emigrację do Kanady deklarował także Bryan Cranston, gwiazda serialu "Breaking Bad". A Barbra Streisand nie mogła się zdecydować, czy wybrać Kanadę, czy Australię na nowy kraj zamieszkania.

 

polsatnews.pl