Według radia RMF, nie będzie ich w tradycyjnym terminie 11 listopada, bo prezydentowi "nie do końca podobają się niektóre kandydatury oficerów, którzy mieliby uzyskać generalskie szlify, a których przedstawił szef MON". Według rozgłośni "podstawowe wątpliwości Andrzeja Dudy dotyczą m.in. nieodbycia przez część wskazanych wojskowych generalskich kursów".

 

Szef BBN dementuje doniesienia o rzekomym konflikcie prezydenta z szefem MON w tej sprawie.
 
 - Najlepszym dowodem, że konfliktu nie ma, jest to, że właśnie wracam z rozmów - na polecenie pana prezydenta - z ministrem obrony. Nominacje generalskie zostały przedyskutowane i uzgodnione - przekonywał.

 

Jak dodał, 11 listopada ma zostać wręczona jedynie pośmiertna nominacja generalska dla pułkownika Ryszarda Kuklińskiego.

 

"Słowo konflikt jest pewnym nadużyciem"


- Prezydent jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, spotyka się z ministrem Macierewiczem regularnie, po kilka razy w miesiącu, bardzo często rozmawiają na temat różnych wizji i koncepcji, które przedstawia prezydentowi minister Macierewicz. Trudno oczekiwać, aby prezydent i minister mieli to samo zdanie, identyczne we wszystkich sprawach - zaznaczył Marek Magierowski w TVN24.

 

Jak wyjaśnił, prezydent musi przyjrzeć się zgłoszonym kandydaturom, musi je też ocenić BBN, a "to trochę oczywiście trwa".

 

- Używanie słowa konflikt przez dziennikarzy jest pewnym nadużyciem. Trwają uzgodnienia - zaznaczył Magierowski.

 

polsatnews.pl., PAP