Środowiska narodowe organizują w piątek Marsz Niepodległości. Tegoroczny pod hasłem "Polska bastionem Europy" rozpocznie się o godz. 14. na rondzie Dmowskiego, następnie uczestnicy przejdą Al. Jerozolimskimi i mostem Poniatowskiego na błonia stadionu PGE Narodowy. Organizatorzy deklarują udział 50 tys. osób. Ponadto na błoniach stadionu już od godz. 8 zaplanowane jest inne zgromadzenie z udziałem około tysiąca osób, zarejestrowane przez Stowarzyszenie "Marsz Niepodległości".

 

W czwartek na konferencji prasowej w Sejmie wystąpili przedstawiciele zagranicznych organizacji narodowych, które wezmą udział w marszu: prezes włoskiej Forza Nuova - Roberto Fiore, poseł parlamentu Słowacji, członek organizacji Kotleba - Ludowej Partii "Nasza Słowacja" - Milan Mazurek, prezes hiszpańskiej Democracia Nacional - Manuel Canduela, rzecznik prasowy szwedzkiej Nordisk Ungdom - Fredrik Hagberg oraz poseł, prezes Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

 

Jak ocenił Winnicki, Marsz Niepodległości to największa "narodowa, nacjonalistyczna" manifestacja w Europie.

 

 - Nieprzypadkowo również na ten marsz zjeżdżają się delegacje z całej Europy organizacji, ruchów, ugrupowań, partii politycznych reprezentujących narodową Europę - poinformował. Podkreślił, że w piątkowym marszu weźmie udział łącznie kilkanaście zagranicznych organizacji narodowych.

 

Winnicki: marsz zgromadzi ponad 100 tys. Polaków

 

Winnicki wyraził również nadzieję, że sam marsz zgromadzi ponad 100 tys. Polaków. Jak dodał marsz zostanie poprzedzony mszą świętą, która odbędzie się o godz. 12 w kościele św. Barbary w Warszawie. Poinformował również, że w czwartek środowiska narodowe zorganizowały konferencję "Tożsamość i przyszłość Europy narodów".

 

Ruch Narodowy - mówił Winnicki - to jedyna siła polityczna w polskim Sejmie, która stara się integrować działania przeciw "dwóm największym wrogom - europejskiemu liberalizmowi oraz masowej islamskiej emigracji".

 

Milan Mazurek poinformował natomiast, że do Warszawy przybyła 7-osobowa delegacja partii "Nasza Słowacja". "Przybyliśmy na Marsz Niepodległości, ponieważ jest to ważna manifestacja dla całej Europy i dlatego że to znakomita okazja, żeby wyrazić jedność i wspólne punkty, jakie są pomiędzy narodowymi, nacjonalistycznymi siłami w całej Europie" - mówił.

 

Ugrupowania narodowe przeciwko "inwazji imigrantów'

 

Według Mazurka wszystkie ugrupowania narodowe w Europie protestują obecnie przeciw "inwazji imigrantów spoza europejskich kręgów kulturowych, islamizacji i szerzeniu multikulturalizmu".

 

Roberto Fiore ocenił z kolei, że podczas gdy Włochy - tak jak inne kraje zachodniej Europy - przyjęły "dyktat brukselski", Polska oponuje przeciwko temu "dyktatowi". "Widzimy, że Europa jest podzielona, z jednej strony mamy kraje, które poddają się owemu dyktatowi, gdzie w jakieś mierze ten duch europejski jest jeszcze silny i kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które oponują i przeciwstawiają się temu" - mówił Fiore.

"Widać to na przykładzie chociażby takich instytucji jak Grupa Wyszehradzka, które ewidentnie odbiegają od tego głównego nurtu politycznego w Europie" - dodał.

 

Jak zaznaczył, aktualne tendencje narodowo-chrześcijańskie, które "przesuwają się ze Wschodu na Zachód", połączone z wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA, ukazują, że "coś pękło i coś się będzie zmieniało" na świecie.

 

Wzór dla hiszpańskich narodowców

 

Manuel Canduela podkreślił z kolei, że Marsz Niepodległości to wzór i przykład dla hiszpańskich narodowców, którzy chcieliby zorganizować podobny w swoim kraju. - W chwili obecnej Polska jest tym jedynym bastionem Europy, który może obronić Europę przed tym wszystkimi złymi rzeczami, które dzieją się na naszych oczach" - mówił, nawiązując do hasła piątkowego marszu.

 

Natomiast Fredrik Hagberg z Nordisk Ungdom zaznaczył, że już po raz piąty weźmie udział w odbywającym się w Warszawie Marszu Niepodległości. "Za każdym razem, gdy jestem na tym marszu, w oczach tych wszystkich maszerujących uczestników widać taki "narodowy żar, narodowe uczucie ". Jest to coś pięknego - ocenił.