Torrealba, który jest sekretarzem wykonawczym Platformy Jedności Demokratycznej (MUD), głównego sojuszu opozycyjnego w Wenezueli, uważa, że przeciwnicy rządów następcy Hugo Chaveza, obecnego prezydenta Nicolasa Maduro, spoglądają na Trumpa przez pryzmat własnej historii.

 

Klęska klasy politycznej

 

- Sytuacja, jaką przeżywa dziś nasz wielki sąsiad z północy (...), bardzo im przypomina sytuację, jaka była naszym udziałem prawie dwadzieścia lat temu, gdy Wenezuelczycy postanowili w wyborach ukarać klasę polityczną, która ponosiła winę za wiele problemów, a kara ta obróciła się z czasem w polityczny bumerang"- oświadczył Torrealba.

 

Nawiązywał w ten sposób do "rewolucji boliwariańskiej", której celem była naprawa skrajnych nierówności społecznych i majątkowych, a która po śmierci Chaveza, pod rządami jego nieudolnego następcy, Maduro, doprowadziła kraj do głębokiego kryzysu.

 

Lider wenezuelskiej opozycji życzył Trumpowi, aby zapewnił Stanom Zjednoczonym "lepsze rządy nie tylko dla dobra swych współobywateli, lecz także z myślą o wpływie, jaki rządy w kraju, będącym światowym mocarstwem, będą miały na świat".

 

PAP