16 listopada mija rok od zaprzysiężenia rządu Beaty Szydło. - Na posiedzeniu Rady Krajowej podsumujemy ten rok, przedstawimy skład gabinetu, całą jego koncepcję, a od poniedziałku następnego tygodnia będziemy prezentować audyt i podsumowanie aktywności wszystkich ministerstw - zapowiedział szef Platformy.

 

"Gabinet cieni" PO, którego celem ma być recenzowanie na bieżąco prac rządu Prawa i Sprawiedliwości, ma liczyć 21 "resortów". Jego pracami pokieruje sam Schetyna, który ma mieć dwóch zastępców - "wicepremierów". PO jednym zastępcy ma mieć każdy z "ministrów".

 

Propozycja nowych ministerstw

 

Struktura "gabinetu cieni" Platformy ma w dużej mierze odpowiadać konstrukcji rządu Beaty Szydło. Będą w nim m.in. odpowiednicy ministrów: spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji, obrony narodowej, sprawiedliwości, rozwoju, zdrowia, edukacji, kultury czy sportu. Gabinet PO będzie miał również oddzielne "resorty" finansów i gospodarki (w rządzie Szydło stanowiska ministrów finansów i rozwoju łączy wicepremier Mateusz Morawiecki; resortu gospodarki w ogóle nie ma).

 

Platforma chce zaproponować też kilka nowych "ministerstw" jak np. "ministerstwo cyfryzacji, innowacji i młodzieży", "ministerstwo ds. samorządu" oraz "ministerstwo polityki senioralnej". W "gabinecie cieni" będzie też osoba odpowiedzialna za sprawy kobiet i równości oraz jego rzecznik. Łącznie w projekt ma być zaangażowanych prawie pięćdziesiąt osób; 30 proc. mają stanowić kobiety.

 

"Teki" w gabinecie obejmą posłowie i senatorowie Platformy, ich prace mają wspierać samorządowcy i eurodeputowani PO.

 

Debiut Krzysztofa Brejzy i Kingi Gajewskiej-Płochockiej?

 

Zarówno Schetyna, jak i inni politycy PO nie chcieli zdradzać żadnych nazwisk przyszłych "ministrów". Nieoficjalnie rozmówcy PAP wskazują, że w prace "gabinetu cieni" mają być zaangażowani najważniejsi politycy Platformy, w tym wiceprzewodniczący partii: Tomasz Siemoniak i Borys Budka, a także b. premier Ewa Kopacz. W prace "gabinetu" mają też zostać włączeni tacy nowi lub młodzi posłowie jak Krzysztof Brejza czy Kinga Gajewska-Płochocka.

 

Dekadę temu, w czasie poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości, Platforma również miała podobny "gabinet", nazwany "Zespołem rzeczników Platformy Obywatelskiej". Powołany w styczniu 2006 roku zespół liczył 21 osób; jego prace koordynował Jan Rokita.

 

PAP