W kolejnej katechezie na temat miłosierdzia z okazji dedykowanego mu Roku Świętego, dobiegającego końca, papież powiedział: "Odwiedzanie osób w więzieniach to dzieło miłosierdzia, które zwłaszcza dzisiaj nabiera szczególnej wartości z powodu różnych form surowych osądów, jakim jesteśmy poddawani".

 

Zamiast tego - jak wskazywał - konieczne są postawy "dzielenia się i szacunku".

 

Podkreślał, że wobec kogoś, kto złamał prawo i jest skazany, wierzący nie może "umywać rąk" i ograniczyć się do stwierdzenia, że "popełnił błąd".

 

"Pamiętajcie o odwiedzaniu chorych i niesieniu im pomocy"

 

- Zadaniem chrześcijanina jest to, aby się o niego zatroszczyć, by ten, kto popełnił błąd, zrozumiał popełnione zło i się zastanowił - wskazywał Franciszek.

 

- Gdy do tego dochodzi degradacja z powodu często nieludzkich warunków, w jakich żyją te osoby, to wówczas mamy naprawdę do czynienia z sytuacją, w której chrześcijanin czuje się wezwany do tego, by uczynić wszystko w celu przywrócenia im godności - zaznaczył papież.

 

Franciszek wyznał, że często myśli o więźniach, a ich los leży mu na sercu. - Ileż łez widziałem na policzkach więźniów, którzy nigdy wcześniej nie płakali - dodał.

 

Prosił także wiernych, aby nie zapominali o odwiedzaniu chorych i niesieniu im pomocy. Chorzy - jak wskazał - często czują się samotni. Takie odwiedziny to "doskonałe lekarstwo" dla nich - mówił. - Zarówno chorzy, jak i uwięzieni żyją w sytuacji, która ogranicza ich wolność. A właśnie kiedy jej brakuje, zdajemy sobie sprawę z tego, jaka jest ona cenna - dodał papież.

 

PAP