Prezydent, który w środę przebywał w Sulejówku, był pytany o konferencję Prokuratury Generalnej dotyczącą aktualnego stanu śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej, w tym planowanych ekshumacji ofiar.

 

- W takich sprawach decyduje prokuratura. Te przepisy obowiązują od bardzo dawna. W wielu sprawach najróżniejszych, gdy były wątpliwości dokonywano ekshumacji po to, by móc w jak najlepszy sposób wyjaśnić sprawę i zebrać jak najwięcej dowodów tak, żeby ustalić prawdę. To jest rzeczywiście bardzo przykra sytuacja, bo nie było ku temu warunków politycznych również - powiedział Andrzej Duda.

 

Pierwsza ekshumacja pary prezydenckiej

 

Wiceprokurator generalny Marek Pasionek poinformował w środę, że ekshumacje zaczną się w przyszłym tygodniu na Wawelu od prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

- Jako funkcjonariusze państwa jesteśmy zobligowani przepisami do tego, by sięgnąć po wszystkie dowody, ale tylko i wyłącznie po to, aby dojść do prawdy - powiedział Pasionek.

 

Odnosząc się do potrzeby przeprowadzenia ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej Pasionek zaznaczył, że "rozumie słowa oburzenia, jakie się podnoszą", ale - jak dodał - kilka lat temu, gdy przeprowadzono pierwsze ekshumacje "dyskusja nie miała takiej temperatury, a argumenty były te same".

 

List 17 rodzin ofiar

 

Rodziny 17 ofiar katastrofy smoleńskiej przesłały do prezydenta Andrzeja Dudy list z apelem o powstrzymanie ekshumacji ich bliskich - poinformowała w środę Izabella Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusz-Skąpskiego, prezesa Zarządu Federacji Rodzin Katyńskich, który zginął 10 kwietnia 2010 r.

 

Pod listem podpisało się 238 członków rodzin: Ewy Bąkowskiej, Leszka Deptuły, Grzegorza Dolniaka, Jarosława Florczaka, Artura Francuza, Pawła Krajewskiego, Andrzeja Kremera, Barbary Maciejczyk, ks. Adama Pilcha, Katarzyny Piskorskiej, Agnieszki Pogródki-Węcławek, Arkadiusza Rybickiego, Andrzeja Sariusz-Skąpskiego, Leszka Solskiego, Jolanty Szymanek-Deresz, Wiesława Wody, Edwarda Wojtasa.

 

PAP