Przyspieszenie prac nad liberalizacją wizową jest częścią unijno-tureckiego porozumienia z marca. Zgodnie z umową Turcja zgodziła się powstrzymać napływ migrantów i uchodźców do UE przez Grecję.

 

Turcja "nie chce być gotowa do spełniania europejskich standardów"

 

We wtorek w przemówieniu wygłoszonym w Brugii Juncker powiedział, że wizy nie zostaną zniesione, jeśli Turcja nie spełni wymogów, w tym nie wprowadzi zmian w przepisach antyterrorystycznych.

 

- Wszystko, co dzisiaj robią tureckie władze, sprawia, że wierzę, iż ostatecznie Turcja nie chce być gotowa do respektowania europejskich standardów - oświadczył przewodniczący KE.

 

Jak dodał, jeśli wizy nie zostaną zniesione, Erdogan będzie musiał wyjaśnić Turkom, dlaczego tak się stało. - Potrzebujemy Turcji, (...) ale nie możemy zrezygnować z naszych głównych zasad - zastrzegł Juncker.

 

Umowa UE-Turcja

 

Porozumienie z Turcją praktycznie całkowicie zahamowało niekontrolowany napływ uchodźców i migrantów przez wschodnią część basenu Morza Śródziemnego do Europy.

 

W ramach umowy wszyscy imigranci, którzy nielegalnie przedostają się z Turcji na greckie wyspy, są odsyłani z powrotem do Turcji. W zamian UE zobowiązała się do przesiedlania bezpośrednio z tureckich obozów syryjskich uchodźców.

 

Bruksela obiecała ponadto pomoc finansową imigrantom przebywającym w obozach na terenie Turcji, a także zobowiązała się przyspieszyć prace nad liberalizacją wizową. Wizy dla Turków miały być pierwotnie zniesione od lipca, jednak termin ten przesunięto, ponieważ Turcja nie spełniła jeszcze pięciu z 72 kryteriów liberalizacji wizowej. Chodzi m.in. o przeprowadzenie reformy prawa antyterrorystycznego, które zdaniem UE tworzy pole do nadużyć. Ankara zdecydowania odrzuca taką możliwość.

 

PAP