Do jednego z domów aukcyjnych na warszawskim Żoliborzu "Orlęta" wstawił mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna twierdził, że płótno znajdowało się w jego rodzinie "od kiedy pamięta". Z informacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wynikało jednak, że obraz przed wojną znajdował się w jednej ze skarżyskich szkół podstawowych. Gdy Niemcy zajęli obiekt podczas wojny, obraz zaginął. Pozostały jedynie przedwojenne zdjęcia obrazu wykonane w szkole.

 

Dzieło wystawione do sprzedaży mogło w każdej chwili znaleźć nowego właściciela. Dlatego policjanci z Komendy Stołecznej Policji zabezpieczyli płótno w domu aukcyjnym.

 

Prokuratura Rejonowa Warszawa - Żoliborz wszczęła śledztwo "w sprawie", które ma wyjaśnić, skąd obraz wziął się na aukcji.

 

"Orlęta" zostały oddane w depozyt do Muzeum Rezydencji Królów Rzeczypospolitej na Zamku Królewskim w Warszawie.

 

polsatnews.pl