"Wydaje się, że ludzie, którzy siłą zostali uprowadzeni czy przesiedleni, albo zostaną wykorzystani jako żywe tarcze, albo - w zależności od tego, kogo popierają - zostaną zabici" - podkreśliła rzeczniczka ONZ ds. praw człowieka Ravina Shamdasani.

 

Miejscowość Hammam al-Alil leży ok. 20 km na południe od Mosulu. W poniedziałek została ona całkowicie odbita z rąk dżihadystów z IS przez irackie siły rządowe w ramach ofensywy na Mosul.

 

W ofensywie uczestniczą wspólnie irackie wojsko, peszmergowie i prorządowe milicje przy wsparciu sił dowodzonej przez USA koalicji. Położony na północy Iraku Mosulu pozostaje pod kontrolą IS od 2014 roku i uchodzi za stolicę tego dżihadystycznego ugrupowania w Iraku.

 

PAP