Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapewniło w poniedziałek, że nie zabraknie środków na wypłatę świadczenia wychowawczego. - Wydane decyzje przyznające prawo do tego świadczenia są obowiązujące i wszystkie uprawnione rodziny otrzymają należne im świadczenia. Dotyczy to zarówno tego roku, jaki i kolejnych lat - podkreślił resort.

 

Niedobory w poszczególnych województwach

 

Jak wskazano w komunikacie, resort uwzględniał, że w poszczególnych województwach mogą wystąpić niedobory w porównaniu do szacowanych wydatków. - Ich skala jest jednak niewielka - zapewniono. - Wynika to z oczywistych względów. Przy takiej skali uruchamianego programu, z obowiązującym kryterium dochodowym przy pierwszym dziecku, trudno było ściśle oszacować, jaka liczba dzieci będzie korzystać z programu w poszczególnych województwach - wskazano.

 

Resort rodziny - jak zapewniono - na bieżąco monitoruje sytuację. - W ostatnich dniach zostały zebrane zapotrzebowania z urzędów wojewódzkich. Minister rodziny wystąpił do ministra finansów o uruchomienie dodatkowych środków. Środki te zostaną przekazane przez ministra finansów w czasie umożliwiającym terminową wypłatę świadczeń - czytamy w komunikacie MRPiPS.

 

11,3 mld zł przez 6 miesięcy

 

Program "Rodzina 500 plus" ruszył 1 kwietnia. Dzięki niemu rodziny dostają świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko, a te mniej zamożne - po spełnieniu kryterium dochodowego - również na pierwsze.

 

Przez pierwsze pół roku na program wydano 11,3 mld zł; świadczenie otrzymuje 3,78 mln dzieci. Liczba pierwszych lub jedynych dzieci objętych świadczeniem, czyli po spełnieniu kryterium dochodowego, to 1,59 mln. W sumie w całym kraju ok. 42 proc. świadczeń wypłacanych jest na pierwsze dziecko. Liczba drugich i kolejnych dzieci otrzymujących świadczenia to 2,19 mln.

 

Resort szacował, że świadczenie trafi do ok. 3,7 mln dzieci. Na wypłaty w tym roku przeznaczono ponad 17 mld zł.

 

Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska wielokrotnie mówiła, że szacunki resortu mogą nieco odbiegać od rzeczywistej liczby złożonych wniosków. Podczas podsumowania pierwszego półrocza programu przyznała, że liczba pierwszych dzieci objętych świadczeniem jest większa niż się spodziewano.

 

PAP