- Pochówek, który będzie po ekshumacji, trzeba urządzić w katedrze na Wawelu. Rodzina prosi o to, i to nam odpowiada, żeby był bardzo skromny; żeby przyszła tylko rodzina i najbliższe osoby - powiedział kard. Dziwisz zapytany o przygotowania do tej uroczystości. Zaznaczył, że nie będzie to drugi pogrzeb pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.


- W katedrze, w słynnej krypcie św. Leonarda, zostanie odprawione skromne nabożeństwo w otoczeniu rodziny i najbliższych osób, po którym nastąpi pochówek do grobowca - mówił metropolita krakowski. Dodał, że jest to planowane przed 20 listopada.


Ekshumacja ciał pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich ma odbyć się 14 listopada, a ponowne złożenie trumny w sarkofagu jest wstępnie planowane 18 listopada, jeśli do tego czasu wykonane zostaną wszystkie zaplanowane badania.

 

"Rodziny chciałyby wiedzieć, czy w tym grobie są moi?"


Kard. Stanisław Dziwisz mówił w poniedziałek, że nie ma informacji na temat ekshumacji i pochówków innych ofiar katastrofy smoleńskiej.


- To jest sprawa niesłychanie delikatna - podkreślił metropolita krakowski. - Wiele rodzin chce znać prawdę, inne rodziny wolałby jednak nie przeżywać drugi raz tragedii, którą przeżyli - mówił kard. Dziwisz. Dodał, że ekshumacje mają pozwolić dojść do prawdy, bo - jak słyszał - okazało się, że w mogiłach leżą "nie te osoby, o których mówi się, że tam leżą". - Wiele rodzin chciałoby wiedzieć, czy w tym grobie są moi? - powiedział.

 

"Prokurator jest zobowiązany prawem"

 

- To sprawa bardzo delikatna, sprawa moralna, sprawa sumienia - podkreślił kard. Dziwisz. - Z drugiej strony, jak słyszę, prokurator chce znać prawdę i jest do tego zobowiązany prawem - dodał.


Jak podała Prokuratora Krajowa, zespół prokuratorów obecnie prowadzących postępowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej "naprawia poważne błędy i zaniechania, które zostały popełnione sześć lat temu", bo "z niezrozumiałych powodów przyjęto na wiarę wyniki dokonywanych w Moskwie sekcji, których w rzeczywistości nie było".


PAP, polsatnews.pl