W poniedziałek Trybunał w pełnym składzie miał rozpoznać wnioski grupy posłów PO i Nowoczesnej ws. zasad wyłaniania kandydatów na prezesa TK. Troje sędziów wybranych przez obecny Sejm - Julia Przyłębska, Piotr Pszczółkowski i Zbigniew Jędrzejewski - odmówiło udziału w rozprawie i zapowiedziało, że nie będzie zasiadać w pełnym składzie Trybunału, dopóki nie będą do niego włączeni sędziowie nie dopuszczani do orzekania: Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Henryk Cioch.

 

"PiS-owscy nominaci nigdy nie byli sędziami"

 

- Wystąpienie trzech nominatów PiS-u tłumaczące, że osoby wybrane w grudniu 2015 roku powinny zostać dopuszczone do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym, jest konstrukcją karkołomną. Chciałabym przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że od wielu miesięcy w Polsce mamy łamaną konstytucję przez prezydenta, który nie przyjmuje ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów. Natomiast PiS-owscy nominaci, którzy przed chwila zabierali głos nigdy nie byli sędziami. Zostali bowiem wybrani na już obsadzone stanowiska i nie ma co do tego żadnych wątpliwości - powiedziała dziennikarzom w Trybunale Kamila Gasiuk-Pihowicz komentując to oświadczenie.

 

Jak zauważyła "takie stanowisko jest podzielane przez polskich prawników, europejskich prawników, Komisje Europejską, Komisje Wenecką, ostatnio także Komitet Sprawiedliwości i Praw Człowieka ONZ". - PiS oczywiście może przegłosować każdą ustawę, może nakłonić swoich nominatów w Trybunale Konstytucyjnym do wypowiedzenia każdej treści, ale nie przekona nikogo do tego, że osoby które zostały wybrane w grudniu zostały wybrane zgodnie z konstytucją na nieobsadzone stanowiska - dodała.

 

"PiS osiągnął swój cel"

 

Według reprezentanta PO Borysa Budki, chodzi o to, by Polacy zostali pozbawieni możliwości ochrony ich konstytucyjnych praw. - Ja nie wiem jak zachowa się większość sędziów Trybunału, ale usilne wmawianie opinii publicznej, że prezydent Andrzej Duda miał prawo zaprzysiąc trzy nielegalnie wybrane osoby jest wprowadzeniem w błąd. Skoro podstawa prawa wyboru trzech sędziów w październiku była zgodna z Konstytucją, to konstytucyjny był również ich wybór. Skoro był on zgodny z Konstytucja, to Sejm nie miał prawa tego wyboru anulować - mówił poseł.

 

- Udawanie przez trzech sędziów, że są oni sędziami Trybunału, jest wprowadzaniem opinii publicznej w błąd. Poczekajmy co zrobi Trybunał Konstytucyjny, natomiast niewątpliwie PiS osiągnął swój cel; takiego zamieszania wokół Trybunału nie było nigdy w historii i PiS kolejnymi ustawami udowadnia, ze jedynym celem Jarosława Kaczyńskiego było najpierw zniszczenie autorytetu Trybunału, a później jego całkowite zablokowanie - dodał Budka.

 

PAP