Agencja pisze, że handlowcy sądzą, iż jest to odzwierciedleniem zmiany strategii rynkowej i docelowych odbiorców pod nowym właścicielem Basznieftu - Rosnieftem, który jest największym rosyjskim państwowym koncernem naftowym. Pakiet kontrolny Basznieftu Rosnieft przejął w zeszłym miesiącu.


Powołując się na handlowców, Reuters odnotowuje, że w okresie od października do grudnia rurociągiem Przyjaźń Basznieft miał wyeksportować na Węgry i na Słowację 525 tys. ton ropy. W październiku dostarczył ok. 180 tys. ton, co - według handlowców - było zgodne z harmonogramem.


5,2 mld dolarów za ponad 50 proc. udziałów


Reuters pisze, że Basznieft eksportuje ropę rurociągiem Przyjaźń od co najmniej czterech lat, sprzedając ją za pośrednictwem firmy Normeston z siedzibą w Belize w ramach długoterminowego kontraktu. Jednak według źródeł w branży naftowej od początku listopada Basznieft wstrzymał dostawy na Słowację i Węgry tym rurociągiem.


Agencja odnotowuje, że Rosnieft zapłacił 330 miliardów rubli (5,2 mld USD) za 50,1 proc. udziałów w Baszniefcie i zabiega obecnie o zgodę rządu na kupno 100 proc. Handlowcy przypuszczają, że Basznieft przestanie teraz sprzedawać ropę za pośrednictwem firmy Normeston, ponieważ kierownictwo Rosnieftu preferuje bezpośrednie kontrakty z końcowymi użytkownikami.


Brak politycznych motywów


Agencja dodaje, że handlowcy nie doszukują się politycznych motywów decyzji o wstrzymaniu dostaw rurociągiem Przyjaźń i sądzą, że Węgry i Słowacja powinny bez trudu uzupełnić import ropy, kupując jej więcej od swego głównego dostawcy - Łukoilu.


Na początku października Białoruś informowała o podniesieniu taryfy za tranzyt ropy przez swoje terytorium rurociągiem Przyjaźń. Rurociąg ten prowadzi przez terytorium 10 państw: Rosji, Białorusi, Polski, Niemiec, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Czech, Słowacji i Węgier.

 

PAP