60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn – taki wiek emerytalny przewiduje propozycja prezydenta Andrzeja Dudy.

 

– Jeszcze w tym roku, tak jak zresztą deklarowała pani premier, ta ustawa zostanie uchwalona – stwierdził prezydent  w wywiadzie dla PAP.

 

Pytany, czy stan finansów pozwala, by o przejściu na emeryturę mogło także decydować kryterium stażowe, odpowiedział, że w jego projekcie ten element nie był zawarty. - Wiem, że te kwestie były konsultowane także z rządem, ale wszystko wskazuje na to, że nie będzie decyzji idącej w tym kierunku - powiedział.

 

Prezydent podkreślił, że on i rząd Prawa i Sprawiedliwości zobowiązywali się do obniżenia wieku emerytalnego do poprzedniej wysokości, przy możliwości kontynuowania pracy. - Jeżeli ktoś chce dalej pracować, jeżeli ktoś chce dalej składać na wyższą emeryturę, będzie miał do tego prawo. To będzie wybór każdego obywatela - mówił.

 

Podatki dla najbogatszych w innych krajach demokratycznych są wysokie

 

Prezydent zaznaczył, że nie została jeszcze ogłoszona ostateczna koncepcja zmian podatkowych. - Jest kilka pomysłów. Spokojnie czekam na efekt pracy i przedstawienie spójnej koncepcji - dodał prezydent w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

 

Pytany, jakich rozwiązań oczekuje od rządu, powiedział: "Jest pewną niesprawiedliwością, że ogólne obciążenie podatnika pracującego na umowę o pracę jest w granicach ponad 50 proc. jego uposażenia, tego tak zwanego dużego brutto. Natomiast, jeżeli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, to obciążenie to około 20 proc.".

 

Andrzej Duda zaznaczył, że podatki dla najbogatszych w innych krajach demokratycznych są wysokie. - Po prostu, jeśli ktoś dobrze zarabia, to podatki płaci - to kwestia solidaryzmu społecznego - uważa.

 

- Chciałbym, żeby zostały zmniejszone obciążenia podatkowe dla tych, którzy zarabiają najmniej, których budżety domowe są najskromniejsze. Chciałbym, aby system podatkowy w pewnych kwestiach został uproszczony. Liczę, że zmiany, które będą prowadzone w ramach nowego pakietu podatkowego będą zmierzały w kierunku uproszczeń, będą pozwalały w jeszcze większym stopniu uszczelnić system poboru VAT - podkreślił prezydent Duda.

 

"Kwestia kwoty wolnej od podatku absolutnie nie została odłożona"

 

Prezydent pytany w kontekście podatków, czy  nie czuje się zawiedziony, że flagowa propozycja z kampanii dotycząca wyższej kwoty wolnej, nie została wciąż zrealizowana zapewnił:  

 

- Kwestia kwoty wolnej od podatku absolutnie nie została odłożona. Jest to kwestia wpisania tego elementu w szerszą reformę podatkową, którą chce przeprowadzić rząd Prawa i Sprawiedliwości - ma do tego prawo. Będę się tym pracom przyglądał. W moim osobistym przekonaniu kwestie prorodzinne powinny również być realizowane w systemie podatkowym. Dlatego będę chciał na ten temat z ministrami dyskutować w momencie, kiedy już konkretne propozycje się pojawią.

 

"Atak na minister edukacji jest nieprzyzwoity"

 

Prezydent pytany w wywiadzie o opinię opozycji, że reformę edukacji należałoby odłożyć, podkreślił, że oczywiście słyszał te argumenty, które - jak zaznaczył - głównie sprowadzały się do tego, że reforma edukacji jest robiona nagle. - Pani minister Anna Zalewska przez rok przygotowywała te rozwiązania, odbywała cały czas konsultacje społeczne. Z otwartą przyłbicą dyskutowała na ten temat - zaznaczył Andrzej Duda. Podkreślił, że oczywiście prawem opozycji jest krytykować, ale ma wątpliwości, "czy prawem opozycji jest straszyć, bo opozycja niestety w dużym stopniu dzisiaj straszy nauczycieli, samorządowców".

 

- Podszedłbym do tego bardzo spokojnie, będę na ten temat rozmawiał jeszcze z panią minister Zalewską - powiedział. Zaznaczył, że do spotkania dojdzie w najbliższym czasie, gdyż "czas przedstawienia jednoznacznego kształtu tej reformy się zbliża".

 

- Natomiast ten atak, który jest teraz przypuszczany na panią minister Zalewską, jest po prostu nieprzyzwoity. Jest tyle przekłamań rzucanych z trybuny sejmowej i w mediach ze strony osób negatywnie nastawionych do tej reformy czy do rządów PiS. Jeżeli chcemy, by w Polsce była prowadzona uczciwa debata polityczna, mająca charakter publiczny, to prowadźmy ją z jakąś kulturą polityczną - powiedział prezydent.

 

Zaapelował, aby pozwolić minister edukacji spokojnie pracować i przedstawić ostateczne rozwiązania. - Tamten system - ośmioletnia podstawówka i czteroletnie liceum - był systemem dobrym - podkreślił Duda.

 

Prezydent popiera projekt "Za życiem"

 

Prezydent był pytany także o obowiązujący w Polsce tzw. kompromis aborcyjny.

 

- Jeżeli chodzi o tzw. kompromis aborcyjny, niestety jest tak, co przyznają także lekarze, że nie chroni on w wystarczającym stopniu dzieci z niepełnosprawnościami, w tym dzieci z zespołem Downa. I to jest coś, z czym ja pogodzić się nie mogę. I jeżeli ktoś mnie dzisiaj pyta o kompromis, to ja mówię wprost - z tego punktu widzenia jest on niewystarczający. I to wymaga zmian, taka jest moja osobista opinia. Ale podkreślam raz jeszcze, że nie zgadzam się, aby kobiety były karane. Kobieta w ciąży, zwłaszcza w trudnej ciąży, jest w bardzo szczególnej sytuacji, przede wszystkim psychicznej i musi być pod ochroną państwa - zaznacza prezydent.

 

W ocenie Andrzeja Dudy, tej ochronie ze strony państwa służy także pakiet "Za życiem", który został przedstawiony przez rząd premier Beaty Szydło. - Dobrze, że po raz pierwszy w Polsce po 1989 roku zaproponowano zmiany, które mają wesprzeć rodziny, które poprzez trudną ciążę, znajdują się w ciężkiej sytuacji, że państwo polskie wyciąga do nich rękę. To jest kolejny, ważny, prorodzinny element działalności rządu i uważam, że należy to docenić. W miarę jak będzie wzrastała zamożność polskiego społeczeństwa i państwa, to program ten powinien być rozbudowywany - powiedział prezydent.

 

PAP