Rządowy projekt ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich rodzin "Za życiem" przewiduje m.in., że z tytułu urodzenia się żywego dziecka z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu, przysługuje jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł.

 

Przewodnikiem rodzin po systemie wsparcia ma być asystent rodziny, którego zadaniem będzie koordynowanie dostępnej pomocy. Poinformowano jednocześnie, że rząd do końca roku przygotuje kompleksowy program wsparcia.

 

Warto poprzeć, ale...

 

Zdaniem polityka projekt "Za życiem" będzie miał rację bytu, jeśli za jednorazowym świadczeniem pójdzie dalsza pomoc. - Chociażby dodatkowe 500 zł na dzieci niepełnosprawne w ramach 500 plus, czy też stała opieka nie do 18 roku życia, a do końca życia takiej osoby. Wtedy warto ten program poprzeć - ocenił.

 

Dziennikarka Polsat News Marta Kurzyńska zauważyła, że nieczęsto spotyka się posła opozycji wierzącego w dobre intencje Prawa i Sprawiedliwości. – Mimo wszystko jestem człowiekiem nadziei, a nie podejrzliwości - odpowiedział Sawicki.

 

- Mimo że PiS uprawia politykę półprawdy, to ciągle mam wiarę, że jakieś pokłady dobra w tym środowisku są - dodał.

 

"Zalewska do dymisji"

 

Posłowie będą w piątek głosować nad wotum nieufności wobec minister edukacji Anny Zalewskiej. Opozycja zarzuca jej błędy przy przygotowaniu reformy systemu oświaty. Zmiany zakładają między innymi likwidację gimnazjów.

 

- Minister edukacji powinna zostać odwołana, bo jest prostą kontynuatorką Akcji Wyborczej Solidarność, która 17 lat temu wprowadziła reformę edukacyjną, wprowadziła gimnazja. Wtedy także to było robione w sposób nieprzygotowany trzeba było wielu lat pomocy, żeby ta reforma dala owoce. Wbrew wcześniejszym obawom PSL gimnazja funkcjonują dobrze. Poziom kształcenia tam jest dobry - stwierdził polityk.

 

Polsat News