Rząd w Damaszku oraz Rosja oskarżają zbrojną syryjską opozycję o to, że wykorzystała zawieszenie broni do przegrupowania sił oraz przygotowania ataków na dzielnice miasta kontrolowane przez wojska wierne prezydentowi Baszarowi el-Asadowi.


Syryjska telewizja państwowa poinformowała, że rebelianci ostrzelali rakietami korytarz humanitarny na północy Aleppo, który miał być wykorzystany do ewakuacji. Oficjalna agencja Sana podała, że "grupy terrorystów uniemożliwiły cywilom opuszczenie wschodnich dzielnic (miasta)".


Rząd wysłał na peryferie Aleppo autokary i ambulanse, które miały wywieźć ludzi z oblężonych dzielnic, ale - jak podaje Reuters - nie wygląda na to, by ludność cywilna chciała wyjechać z miasta. Rebelianci odrzucili wezwania do złożenia broni i opuszczenia Aleppo.


"Rosjanie będą eskalować przemoc"


- Nikt nie wyjedzie (z miasta), a Rosjanie będą eskalować przemoc. Rosjanie już to zapowiedzieli - powiedział przedstawiciel walczącego w Aleppo ugrupowania Fastakim, Zakaria Malahifdżi.


Syryjska opozycja ostrzega, że siły reżimu oraz Rosjanie chcą wygrać wojnę, całkowicie wyniszczając ludność w rejonach kontrolowanych przez opozycję. Odcinanie dróg zaopatrzenia ma zagłodzić tych, którzy stawiają opór, a bombardowania - zmusić cywilów do ucieczki.


- Rosjanie wraz z reżimem oraz Iranem przyjęli politykę wprowadzania zmian demograficznych (w Syrii) i ich intencje są już całkiem oczywiste - powiedział agencji Reutera przedstawiciel rebelianckiego ugrupowania Nur al-Din al-Senki.


Korytarze ewakuacyjne


Przedstawiciele ONZ poinformowali, że mimo rozejmu nie uzyskali gwarancji bezpieczeństwa, które pozwoliłyby dostarczyć pomoc humanitarną dla poszkodowanych we wschodniej części miasta.


Ogłoszony przez Rosję 10-godzinny rozejm miał obowiązywać w piątek od godz. 10 do godz. 20 czasu lokalnego (godz. 9-19 w Polsce).


Wstrzymanie działań zbrojnych miało umożliwić bojownikom syryjskiej opozycji bezpieczne wyjście dwoma korytarzami z obleganych przez siły rządowe dzielnic we wschodniej części miasta. Utworzone zostały też korytarze ewakuacyjne dla ludności cywilnej.


Podczas ogłoszonego w październiku trzydniowego rozejmu w Aleppo organizacjom pomocowym również nie udało się ewakuować z miasta chorych i rannych. Z możliwości opuszczenia miasta nie skorzystali też cywile, którzy nie zaufali zapewnieniom reżimu o szansach na bezpieczne wyjście z Aleppo.

 

PAP