Putin uhonorował w Dniu Jedności Narodowej kilkoro cudzoziemców, w tym reżysera Emira Kusturicę.


W wystąpieniu Putin nawiązywał głównie do wydarzeń z XVII wieku, które upamiętnia obchodzone 4 listopada święto.


- Ta mocna jedność pozwoliła położyć kres tragedii zwanej Smutą i wygnać wrogów z ziemi ojczystej, obronić święte prawo do życia zgodnie z własnymi zasadami i tradycjami, zachować unikalną państwowość rosyjską, która już wtedy była jednym z ośrodków cywilizacji światowej - powiedział Putin.


Tradycyjnie w dniu święta, podczas uroczystego przyjęcia na Kremlu, przywódca Rosji wręczył kilkorgu cudzoziemcom odznaczenia państwowe za wkład w umacnianie przyjaźni i współpracy z Rosją, a także w rozwój kontaktów naukowych i kulturalnych. Wśród nagrodzonych, prócz Kusturicy, była amerykańska bizneswoman Susan Lehrman, która wspiera uniwersyteckie programy edukacyjne w USA popularyzujące kulturę rosyjską.


Wręczając Lehrman odznaczenie, Putin podkreślił, że programy te pełnią ważną misję, szczególnie istotną w czasie, gdy stosunki rosyjsko-amerykańskie "przechodzą ciężką próbę". Fakt, że w obu krajach są ludzie, którzy wzajemnie cenią kulturę drugiej strony "budzi nadzieję na odnowienie w pełnym wymiarze naszych relacji, w imię interesów naszych narodów" - powiedział.


"Wzmocnienie wspólnoty duchowej wieloetnicznego narodu FR"


Gospodarz Kremla wręczył również ustanowioną wiosną nagrodę prezydenta Federacji Rosyjskiej za wkład we wzmacnianie jedności narodu Rosji. Otrzymał ją Magomiedali Magomiedow, działacz polityczny Republiki Dagestanu leżącej na rosyjskim Kaukazie Północnym. Wręczając mu nagrodę Putin zauważył, że Dagestan jest najbardziej zróżnicowanym narodowościowo regionem FR.


Jak informowano wcześniej, celem przyznanej po raz pierwszy nagrody jest uhonorowanie działalności na rzecz "wzmocnienia wspólnoty duchowej wieloetnicznego narodu Federacji Rosyjskiej" i działań na rzecz harmonii pomiędzy różnymi narodowościami zamieszkującymi kraj.


Rocznica wyzwolenia Moskwy spod polskich rządów


Wcześniej w piątek w ramach obchodów Dnia Jedności Narodowej Putin złożył kwiaty pod pomnikiem kupca Kuźmy Minina i księcia Dymitra Pożarskiego na Placu Czerwonym i odsłonił pomnik św. Włodzimierza w pobliżu Kremla. Odwiedził też, jak co roku, wystawę w moskiewskim Maneżu poświęconą historii Rosji. W tym roku dotyczy ona wydarzeń z lat 1946-2016.


Dzień Jedności Narodowej został ustanowiony w grudniu 2004 roku z inicjatywy Putina; obchody odbyły się po raz pierwszy w 2005 roku. Święto upamiętnia rocznicę wyzwolenia Moskwy spod polskich rządów w 1612 roku siłami pospolitego ruszenia, na którego czele stanęli Minin i Pożarski. Wypędzenie polskiej załogi z Kremla uważa się w Rosji za zakończenie Smuty, czyli zamętu, w jakim na przełomie XVI i XVII stulecia pogrążył się ten kraj. Kryzys gospodarczy, polityczny i dynastyczny doprowadził wówczas do wojny domowej i interwencji z zewnątrz.

 

PAP