- Mamy nagrania m.in. z kamer zainstalowanych przez kierowców w samochodach. Mamy także nagrania z kamer monitoringu w Górze Kalwarii. Niestety nie ma przełomu - powiedział portalowi polsatnws.pl kom. Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

Dodał, że jest już wstępna ekspertyza medyczna zwłok pieszego.

 

Obrażenia jak po zderzeniu z cięzarówką

 

- Charakter obrażeń według biegłych może wskazywać na potrącenie przez samochód ciężarowy. Jest to jedna z hipotez branych pod uwagę przez policję - poinformował kom. Sawicki. Jak dodał w Komendzie Powiatowej Policji w Piasecznie sprawą tą zajmuje sie zespół powołanych specjalnie policjantów dochodzeniowych.

 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godzinie 17:00 w miejscowości Baniocha niedaleko podwarszawskiego Piaseczna na drodze krajowej numer 79. Samochód potrącił tam pieszego.

 

- Było ciemno, padał deszcz. Pieszy prawdopodobnie był na dłuższym odcinku ciągnięty pod samochodem. Doszło do zapalenia odzieży i ciała - poinformował Sawicki.
 

Nie ma marki, modelu ani koloru


Funkcjonariusze z wydziału ruchu drogowego ustalili jedynie, że auto jadące w kierunku Góry Kalwarii po uderzeniu w mężczyznę nawet się nie zatrzymało. Nie ma ani marki pojazdu, ani jego modelu, nie ma nawet informacji o kolorze lakieru.

 

Policja dwukrotnie zbierała ślady na miejscu wypadku. Jednak jest ich za mało. Stąd policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie apelują do wszystkich osób, które około godziny 17:00 znajdowały się na drodze numer 79 pomiędzy Piasecznem, a Górą Kalwarią o pilny kontakt z policją, jeżeli były one świadkami tego wypadku, zaobserwowały nietypowe zachowanie innego uczestnika ruchu, lub w jakikolwiek inny sposób mogą pomóc w ustaleniu okoliczności tego zdarzenia.

 

Osoby, które mają informacje dotyczące wypadku powinny zadzwonić na numer telefonu policji: 22 60 45 213.

 

polsatnews.pl