Niemcy złagodzą opłaty za autostrady. Myto ma nie dyskryminować cudzoziemców

Świat
Niemcy złagodzą opłaty za autostrady. Myto ma nie dyskryminować cudzoziemców
Flickr.com/Andreas Levers
Kierowcy pojazdów zarejestrowanych w Niemczech mieli dostać obniżkę podatku od pojazdów drogowych za to, że płaca za autostrady.

W ciągu najbliższych tygodni Niemcy mają przedstawić poprawki w systemie opłat od samochodów osobowych. Winiety, zwłaszcza krótkoterminowe, mają być tańsze niż zapowiadano. - To postęp w rozmowach z niemieckimi władzami ws. wprowadzenia opłat za użytkowanie autostrad w tym kraju - oceniła w piątek Komisja Europejska.

Komisja Europejska zapowiedziała we wrześniu, że pozywa Niemcy przed unijny sąd za naruszenie prawa Unii Europejskiej przy wprowadzaniu myta od samochodów osobowych. Zdaniem KE niemieckie przepisy są dyskryminujące, bo przewidują rekompensatę w formie zwrotu z podatku za myto, z czego mogliby korzystać tylko kierowcy niemieccy.

 

Korzyść tylko dla niemieckich kierowców

 

W 2015 roku Niemcy przyjęły bowiem ustawę wprowadzającą myto dla wszystkich kierowców samochodów osobowych i pojazdów kempingowych korzystających z niemieckich autostrad i dróg krajowych.

 

Kierowcy pojazdów zarejestrowanych w Niemczech mieli dostać pełną rekompensatę poniesionych w związku z tym kosztów poprzez obniżkę podatku od pojazdów drogowych.

 

Po uruchomieniu procedury przez KE Niemcy zawiesiły regulacje, zgodnie z którymi kierowcy płaciliby rocznie 130 euro za użytkowanie tamtejszych dróg. Zdaniem KE niemieccy użytkownicy autostrad byliby wyłączeni z ponoszenia opłat.

 

"Komisja Europejska i niemiecki rząd podzielają cel i dążą do odejścia od systemu opartego na finansowaniu infrastruktury przez podatki do systemu opartego na opłatach użytkowników za korzystanie z infrastruktury i zanieczyszczanie środowiska" - powiedziała rzeczniczka KE Mina Andreewa.

 

Rozmowy w tej sprawie trwają drugi rok. Prowadzi je komisarz odpowiedzialna za transport Violeta Bulc, ale kilka  razy włączył się w nie również szef Komisji Jean-Claude Juncker.

 

Najnowsze porozumienie przewiduje, że Niemcy mają w ciągu najbliższych tygodni przedstawić poprawki tak, by system myta nie był dyskryminujący dla obcokrajowców. Mają m.in. zrezygnować z pełnej rekompensaty dla niemieckich kierowców w formie zwrotu podatku. . Wprowadzone mają być też zachęty do kupowania bardziej przyjaznych środowisku samochodów.

 

2,5 euro zamiast 30 euro

 

Według źródeł znających szczegóły porozumienia między Berlinem a Brukselą, Niemcy mają wycofać się z nieproporcjonalnie wysokich opłat za krótkoterminowe winiety. Te najczęściej kupowane przez zagranicznych kierowców miały kosztować do 30 euro (w zależności od tego na jak długi okres miałyby obowiązywać). Po zmianach mają kosztować od 2,5 euro za 10 dni.

 

Ma też zostać wprowadzony nowy typ winiety na weekend, tak by nie zniechęcać do krótkich wyjazdów mieszkańców terenów przygranicznych.

 

Teraz Bruksela czeka na przedstawienie jej tekstu nowych regulacji. Po ich zaakceptowaniu, co ma nastąpić w najbliższych tygodniach, możliwe będzie zakończenie tego sporu i wycofanie skargi z sądu UE.

 

Tiry płacą od 2005 roku

 

Rząd niemiecki liczył na wpływy do budżetu z tytułu myta w wys. 500 mln euro rocznie. Pieniądze te mają być przeznaczone w całości na infrastrukturę. Kierowcy samochodów ciężarowych płacą za przejazd po niemieckich autostradach od 2005 roku.

 

Komisja nie sprzeciwia się samym opłatom drogowym, które obowiązują w wielu państwach unijnych i pozwalają pozyskać dodatkowe środki na utrzymanie drogowej infrastruktury.

 

Decyzje o mycie są wyłączną kompetencją państw członkowskich. Obciążenia z tego tytułu muszą być jednak takie same zarówno dla obywateli innych krajów, jak i mieszkańców danego państwa.

 

PAP, polsatnews.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze