Upamiętnienie odbyło się z inicjatywy przedstawicielstwa UE w Mińsku i wzięło w nim udział ok. 20 osób, w tym m.in. szefowa unijnej misji na Białorusi Andrea Wiktorin, ambasador RP Konrad Pawlik, ambasadorzy Łotwy, Rumunii, Węgier, Austrii, Włoch, Holandii, Szwecji, dyplomaci z Czech i charge d’affaires USA Robert Riley.

 

Dyplomaci złożyli wieńce i zapalili znicze przy masowych grobach ofiar represji stosowanych przez NKWD na rozkaz Józefa Stalina w latach 30. i 40. XX wieku.

 

Wśród ofiar również Polacy

 

Według szacunków historyków w Kuropatach może spoczywać nawet do 250 tys. ofiar tych prześladowań, w tym Polacy. Polscy badacze są przekonani, że to właśnie tam należy szukać grobów nieodnalezionej dotąd części polskich oficerów, ofiar zbrodni katyńskiej z wiosny 1940 r.

 

Kuropaty są jednym z co najmniej siedmiu lokalizacji masowych grobów ofiar represji w Mińsku i jego okolicach. Zbiorowe mogiły znajdują się w lesie na północnych obrzeżach miasta.

 

Nieoficjalną datą upamiętnienia ofiar represji stalinowskich na Białorusi jest 29 października. Nawiązuje ona do zgładzenia w mińskim NKWD ponad 130 przedstawicieli białoruskiej inteligencji w nocy z 29 na 30 października 1937 r.

 

PAP