Projekt nowelizacji kilku ustaw wprowadza jawność oświadczeń majątkowych sędziów. Nieujawniane byłyby tylko dane adresowe, informacje o lokalizacji nieruchomości oraz informacje umożliwiające identyfikację ruchomości. Oświadczenie mogłoby być utajniane, gdyby jawność rodziła zagrożenie dla sędziego lub jego bliskich. Minister Sprawiedliwości byłby uprawniony do zniesienia tej tajności. Za podanie nieprawdy w oświadczeniu groziłoby do 3 lat więzienia.

 

Przewinienia dyscyplinarne przedawnione po 8 latach

 

Projekt wydłuża też do 8 lat okres przedawniania karalności przewinień dyscyplinarnych. Ponadto wprowadza nową karę dyscyplinarną - obniżenia wynagrodzenia zasadniczego od 5 do 20 proc. na okres do 2 lat, przy pozbawieniu prawa do awansu.

 

Według projektu na wniosek prokuratora o zwrot danej sprawy do śledztwa, sąd zwracałby mu ją - bez możliwości zaskarżenia tego przez strony postępowania. Zwracając zaś sprawę w postępowaniu odwoławczym, sąd II instancji musiałby uchylić zaskarżony wyrok I instancji. MS podkreśla, że jest to przepis "incydentalny i epizodyczny", który dotyczy małej części spraw.

 

Wyższe odszkodowania

 

Inny zapis projektu dotyczy skarg na przewlekłość postępowań; ma być zlikwidowany problem 8,5 tys. skarg odrzucanych ze względów formalnych; sądy będą zobowiązane wziąć pod uwagę całą długość postępowania - od jego wszczęcia do momentu rozpoznania skargi. Od takiego okresu będzie też uzależniona wysokość rekompensaty.

 

Zarezerwowana ma być pula środków, by podnieść wysokość odszkodowań - by było to nie mniej niż 2 tys. zł za każdy rok przewlekłego postępowania. Prawo skargi na przewlekłość postępowania miałby także Skarb Państwa, ale bez prawa do odszkodowania.

 

Informacje ze śledztw udostępniane osobom trzecim w razie zagrożenia państwa

 

Projekt zezwala także Prokuratorowi Generalnemu na udostępnianie - w razie zagrożenia bezpieczeństwa państwa - osobom trzecim informacji ze śledztw.

 

W debacie Daniel Milewski (PiS) mówił, że służba publiczna, w tym sędziowska, wymaga transparentności. Zaproponował kilka poprawek, m.in. skreślenie zapisu, że przed TK mogliby występować prokuratorzy delegowani do Prokuratury Krajowej.

 

Nowoczesna, PO, PSL: projekt niebezpieczny, bubel prawny, niezrozumiały

 

Zofia Czernow (PO) mówiła, że jawność oświadczeń sędziów osłabia wymiar sprawiedliwości, bo jest to narzędzie do wywierania presji.

 

- W wielu krajach Europy o ugruntowanej demokracji sędziowie w ogóle nie składają oświadczeń majątkowych, a poziom korupcji jest tam bliski zeru - dodała. Za "bardzo niebezpieczną” uznała możliwość wstrzymywania procesu przez prokuraturę przez żądanie zwrotu przez sąd sprawy do uzupełnienia - co może czynić wiele razy. Złożyła wniosek o odrzucenie projektu w II czytaniu; jeśli tak się nie stanie, to zapowiedziała kolejne poprawki.

 

- To jest bubel prawny - oceniła Barbara Dolniak (N), która wniosła o odrzucenie projektu. Pytała, jak sąd bez oceny zasadności wniosku prokuratury, ma zwracać jej sprawę. - Pozbawiacie sędziego prawa do decyzji - dodała. Ironizowała, jak można przyspieszyć postępowania sądowe jawnością oświadczeń majątkowych sędziów, skoro od wielu lat oni je składają.

 

Kukiz'15; to nie rozwiąże problemu korupcji

 

- Jesteśmy za jawnością oświadczeń majątkowych sędziów, ale to nie rozwiąże problemu korupcji - mówił Jerzy Jachnik (Kukiz15). Jego zdaniem ingerencja prokuratury w proces karny godzi w niezależność sądownictwa, zwłaszcza że nie ma określonego terminu, w jakim ten przepis ma obowiązywać. Zapowiedział głosowanie przeciw projektowi.

 

Możliwości poparcia projektu nie widzi PSL. Krzysztof Paszyk (PSL) mówił, że nie rozumie wprowadzenia jawności oświadczeń jako czynnika który ma przeciwdziałać wszelkim patologiom środowiska.

 

Ireneusz Zyska (WiS) pozytywnie wypowiedział się o projekcie, choć był zaniepokojony możliwością zwrotu sprawy prokuratorze na jej wniosek.

 

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł mówił posłom, że NIK krytycznie ocenił badanie przez urzędy skarbowe oświadczeń majątkowych sędziów w ubiegłych latach. To chyba trzeba poprawić prace urzędów skarbowych, a nie ujawniać oświadczenia sędziów - replikowała Dolniak.

 

W początkach października Sejm odrzucił wnioski opozycji o odrzucenie projektu w I czytaniu i odesłał go do komisji. Projekt krytykują środowiska sędziowskie, powołując się m.in. na "szczególną pozycję prawną sędziów, reprezentujących majestat Rzeczypospolitej".

 

PAP