Firma zrobiła symulację, aby ocenić, na jaką pomoc w 2016 roku może liczyć przeciętna rodzina, składająca się z aktywnych zawodowo rodziców, zarabiających średnią pensje w danym kraju, z dwójką dzieci w wieku 4 i 8 lat.


Z analizy wynika, że średnia kwota bezpośredniej pomocy państw UE w zakresie ulg na dzieci i świadczeń rodzinnych wynosi obecnie ok.

9806 zł rocznie, ale w rzeczywistości aż 18 państw nie osiąga tej wartości. Polska w tym zestawieniu znajduje się na miejscu 13., co oznacza awans aż o 11 pozycji w porównaniu z rokiem 2015.


Jeszcze lepiej wygląda sytuacja Polski jeśli porównamy poziom wsparcia rodzin do przeciętnego wynagrodzenia w poszczególnych krajach. Polska zajmuje wysoką 4. lokatę – to awans aż o 16 miejsc w porównaniu z poprzednim rokiem. Wyżej znajdują się jedynie Francja, Węgry i Austria.

rodzina

 

- Polska polityka prorodzinna pozytywnie wyróżnia się na tle pozostałych krajów Unii Europejskiej. Kwoty wsparcia w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia lokują nas w czołówce państw w tym zakresie. Warto jednak pamiętać, że najlepsze efekty osiągają te kraje, które stosują rozwiązania systemowe, stabilne i długookresowe - powiedział  ekspert podatkowy PwC Tomasz Barańczyk.  


- Jesteśmy w ścisłej czołówce, to bardzo cieszy, szczególnie, że jest to zewnętrzna ocena, a nie nasza wewnętrzna, rządowa – skomentowała raport minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Jej zdaniem najbardziej miarodajne jest porównanie poziomu bezpośredniego wsparcia do przeciętnego wynagrodzenia w Polsce.


Polityka prorodzinna a wskaźnik dzietności

 

Według raportu, w większości krajów Unii można dostrzec zależności między stosowaniem zachęt i ulg podatkowych o charakterze prorodzinnym a wysokością współczynnika dzietności.

 

Idealnym przykładem jest Francja, w której wysokość świadczeń prorodzinnych jest jedną z najwyższych wśród państw UE. Także pod względem wskaźnika dzietności Francja zajmuje pierwsze miejsce i jest jedynym krajem UE, który posiada współczynnik dzietności na poziomie zapewniającym zastępowalność pokoleń.


Negatywny przykład natomiast stanowią Niemcy, charakteryzujące się wysokimi nakładami na politykę prorodzinną, ale mające bardzo niski przyrost naturalny (8. pozycja od końca). Polska posiada jeden z najniższych współczynników dzietności wśród krajów Unii Europejskiej, zajmując przedostatnią lokatę - dalej jest jedynie Rumunia.

 

Na "500+" wydano 11,3 mld zł


- Dla rodzin decydujących się na posiadanie dzieci, równie istotne co finansowe świadczenia czy ulgi podatkowe, są także bezpieczeństwo w miejscu pracy, odpowiednia infrastruktura mieszkaniowa, czy dostęp do żłobków i przedszkoli. Patrząc na najlepsze rozwiązania funkcjonujące w innych krajach Unii Europejskiej, powinniśmy rozważyć w Polsce na przykład wprowadzenie wyższej emerytury za wychowanie większej liczby dzieci czy zawarcie paktów społecznych zapewniających rodzinom stabilność i bezpieczeństwo tak jak uczyniono to np. w Irlandii - zauważyła Joanna Narkiewicz-Tarłowska z PwC .


Minister przypomniała, że  11,3 mld zł już zostało wydanych na program "Rodzina 500+".

 

- Chodzi o to, żeby zostały zrealizowane te cele, które zakładaliśmy, wprowadzając ten program, czyli poprawa dzietności, inwestycja w kapitał ludzki ograniczenie ubóstwa. Ciągle czekamy na to, aż nastąpi wzrost wskaźnika dzietności. Tu wykazujemy dużo cierpliwości, mówimy, że musi minąć rok - stwierdziła Rafalska. - Ale ja chyba nie doczekam do 1 kwietnia, chyba sprawdzę wskaźniki przed Bożym Narodzeniem – zażartowała minister.

 

Zasiłki, ulgi i becikowe


Do najczęściej stosowanych elementów polityki prorodzinnej należą zasiłki i świadczenia pieniężne (np. becikowe), a także ulgi podatkowe i odliczenia wydatków.


Niektóre kraje wspierające wielodzietność, takie jak Francja czy Portugalia, stosują również tzw. iloraz rodziny, który w praktyce polega na tym, że  im większa rodzina, tym mniejszy podatek mają do zapłacenia zarabiające na nią osoby.


We Francji obowiązuje także zasada zależności pomiędzy liczbą posiadanych dzieci a wysokością emerytury rodziców. Wychowywanie trojga dzieci oznacza podniesienie wysokości emerytury o 10 proc., a narodziny każdego kolejnego dziecka powodują dodatkowy wzrost świadczenia o 5 proc. (ogółem przyrost nie może jednak przekroczyć 30 proc. pierwotnej kwoty).

 

polsatnews.pl, PAP; infografika:PwC