W 2005 r. policja zatrzymała Pawła K. m.in. za posiadanie dziecięcej pornografii. Wrocławska kuria skierowała wówczas księdza na bezpłatny urlop. W 2006 r. odesłano go do Bydgoszczy, gdzie przez trzy lata uczył religii w gimnazjum. Po tym czasie wrócił do Wrocławia.

 

Według ofiary, wówczas ucznia bydgoskiego gimnazjum, ksiądz nie zaprzestał jednak pedofilskich praktyk.

 

Dorosły mężczyzna i gimnazjaliści w hotelowym pokoju

 

Pod koniec 2012 r. wrocławscy policjanci odebrali telefon od zaniepokojonego pracownika Hotelu Wrocław. Jednym ze stałych klientów był mężczyzna, któremu często mieli towarzyszyć młodzi chłopcy. Także tym razem  mężczyzna zapłacił za pokój z góry za kilka dni. Jego pierwszym gościem był - jak ocenił pracownik - "mniej więcej 13-latek".

 

Na miejscu funkcjonariusze odkryli, że mają do czynienia ze znanym już sobie księdzem. Paweł K. został  aresztowany. Śledczy dotarli do innych poszkodowanych.

 

W 2015 roku sąd skazał Pawła K. na siedem lat więzienia za gwałt i wykorzystywanie seksualne nieletnich chłopców. Ksiądz ma również dożywotni zakaz pracy z dziećmi. Choć mężczyzna próbował odwoływać się od wyroku i przekonywał, że sprawa to tylko zemsta policji za to, że nie chciał zeznawać przeciwko innemu duchownemu, sąd kolejnej instancji podtrzymał wyrok. Obecnie Paweł K. przebywa w więzieniu. Wciąż zgłaszają się jego kolejne ofiary.

 

Jedną z nich jest właśnie mężczyzna, który pod koniec ubiegłego tygodnia złożył pozew o 300 tys. zł odszkodowania od obu kurii.

 

"Skandaliczna i niedopuszczalna decyzja"

 

"Kurie wiedziały o tym, że ksiądz jest pedofilem, pomimo tego nie było nad kapłanem odpowiedniego nadzoru" - cytuje "Gazeta Wrocławska" mec. Janusza Mazura, który reprezentuje poszkodowanego.

 

Według mecenasa, sytuacja - gdy kuria wrocławska znając historię Pawła K. dopuszcza do tego, że uczy on w szkole - jest "skandaliczna i niedopuszczalna". "Ksiądz od razu powinien zostać odsunięty od wykonywania posługi i pracy z dziećmi" - argumentuje.

 

Archidiecezja wrocławska czeka na doręczenie pozwu.

 

Po ogłoszeniu wyroku w 2015 r. wrocławska Kuria Metropolitalna wydała oświadczenie, że ksiądz został ukarany najwyższą z możliwych kar, jakie biskup może nałożyć na duchownego, tj. karą suspensy, czyli zakazem wykonywania wszelkich aktów władzy święceń oraz noszenia stroju duchownego.


 "Została także wszczęta procedura związana z osądzeniem Pawła K. przez odpowiedni Trybunał Kościelny, która może zakończyć się wydaleniem ze stanu duchownego" - napisał wówczas rzecznik kurii.

Kuria wyraziła też "głębokie ubolewanie z powodu czynów popełnionych przez duchownego". "Trudno znaleźć odpowiednie słowa, by wyrazić ból i współczucie ofiarom" - dodał rzecznik. 

 

Gazeta Wrocławska, polsatnews.pl