Jak wyjaśnił Lorek, zanim dyrektor wystąpił o odwołanie "dokładnie przeanalizował ustalenia kontroli doraźnej (przeprowadzonej przez urząd miasta - red.) jak i wyjaśnienia pani dyrektor".

 

Trafił do szpitala z krwiakiem mózgu

 

14-letni uczeń Gimnazjum Nr 6 Szkoły Mistrzostwa Sportowego im. Janusza Kusocińskiego w Koninie został pobity 24 października w poniedziałek.

 

Z ustaleń policji wynika, że sprawcy - trzej chłopcy w wieku 15 lat - chcieli dać nauczkę młodszemu koledze, który jako bramkarz kilka dni wcześniej brał udział w szkolnym turnieju piłkarskim. Miał sfaulować piłkarkę Medyka Konin, czym zdenerwował 15-latków. Według innej wersji zdarzeń chłopiec obrażał dziewczynkę.

 

W dniu zdarzenia dwaj uczniowie na długiej przerwie zwabili 14-latka do toalety.

 

Tam czekał trzeci z 15-latków i to on dwukrotnie uderzył chłopa pięścią. Pobity o własnych siłach wyszedł z toalety i zgłosił się do szkolnego pedagoga, który zawiadomił rodziców. Ci zabrali syna do szpitala w Koninie. Okazało się, że 14-latek ma pękniętą kość czaszki oraz krwiak mózgu. Przeszedł trzy operacje, w tym trepanację czaszki.

 

15-latek, który bił, trafił na trzy miesiące do ośrodka dla nieletnich, dwaj pozostali otrzymali dozór prokuratora.

 

polsatnews.pl